PAP: Sąd zabezpieczył roszczenia ministerstwa zdrowia za niedostarczone respiratory

Warszawski sąd zobowiązał firmę E&K do wpłaty odpowiedniej kwoty za każdy z 418 zabezpieczonych respiratorów, który zostanie sprzedany. Do takich nieoficjalnych informacji dotarła Polska Agencja Prasowa. Sąd działał na wniosek Ministerstwa Zdrowia.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się Polska Agencja Prasowa, Sąd Okręgowy w Warszawie zabezpieczył roszczenia Ministerstwa Zdrowia za niedostarczone respiratory, które miały pojawić się w Polsce wiosną. "[Sąd - przyp. red.] zobowiązał właścicieli zatrzymanego majątku - 418 respiratorów, które mają znajdować się na granicy celnej na Okęciu - do wpłaty odpowiedniej, ustalonej przez sąd kwoty za każde z urządzeń, które zostanie sprzedane. Środki za respiratory sprzedane za granicę będą musiały trafić do resortu przed samą transakcją sprzedaży" - podkreśla PAP. Jak dodaje, najprawdopodobniej zabezpieczenie to pozwoli na pokrycie pozostałej kwoty zobowiązań, które firma E&K ma wobec resortu zdrowia.

Afera z respiratorami

Przypomnijmy, że firma E&K, z którą Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę w wysokości ok. 200 mln złotych na dostawę respiratorów w 2020 roku, nie wywiązała się z całości kontraktu. Przedsiębiorstwo, które należy do osoby zamieszanej w handel bronią (prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie), dostarczyło tylko 200 sztuk sprzętu, chociaż zamówienie dotyczyło ponad tysiąca bardzo specjalistycznych i drogich urządzeń. Cena pojedynczego urządzenia była niezwykle wysoka - przekraczała cenę respiratorów zakupionych przez Agencję Rezerw Materiałowych o ponad 100 tys. zł.

W ramach przedpłaty resort zdrowia, kierowany przez Łukasza Szumowskiego, przelał na konto spółki 160 mln zł. Wszystkie respiratory miały być dostarczone do Polski jeszcze w czerwcu, ale do dzisiaj dostarczono ich tylko około 200. Ze względu na niewykonanie umowy, ministerstwo domaga się zwrotu zapłaconej zaliczki. Jednak spółka E&K zwróciła jedynie ok. 64 mln zł.

Pod koniec stycznia oświadczenie w tej sprawie wydał wicepremier ds. bezpieczeństwa Jarosław Kaczyński. "Po zapoznaniu się ze sprawą zakupu respiratorów w kwietniu 2020 r., mogę stwierdzić, iż decyzja o skorzystaniu z firmy E&K została podjęta w oparciu o informacje przekazane przez służby specjalne, które nie dostrzegały przeciwwskazań do podjęcia takiej współpracy" - napisał polityk.

Natomiast w piątek 5 lutego, jak pisaliśmy na Gazeta.pl, na koncie firmy E&K należącej do Andrzeja Izdebskiego, byłego handlarza bronią, komornik zajął prawie 6 milionów euro.

Respirator (zdjęcie ilustracyjne)Afera z respiratorami. Komornik zajął 6 mln euro na koncie byłego handlarza bronią

Zobacz wideo Wiceminister zdrowia: 14 kwietnia podpisaliśmy umowę na 1241 respiratorów. Spółka nie wywiązała się z terminów dostaw
Więcej o: