Strzał w Sejmie. "Rz": Czyścił broń nie wiedząc, że ma nabój w komorze? Z przeładowaną bronią chodził po Sejmie?

Coraz więcej niepokojących szczegółów wychodzi na jaw w sprawie funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej, który postrzelił się w Sejmie. Mężczyzna czyścił broń w miejscu, które nie było do tego przystosowane, a po zakończeniu 24-godzinnego dyżuru miał prowadzić szkolenie na strzelnicy. Czy doszło do złamania prawa?

Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej postrzelił się w nogę pod koniec stycznia, podczas czyszczenia broni. Andrzej Grzegrzółka z Centrum Informacyjnego Sejmu przekazał w rozmowie z gazeta.pl, że do wypadku doszło w strefie zamkniętej, do której dostęp posiadają wyłącznie funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej, w budynku niebędącym główną częścią kompleksu sejmowego Dodał, że w "żadnej mierze nie było zagrożone bezpieczeństwo osób postronnych".

Strzał w Sejmie. Dziewulski: Jeśli chodził po Sejmie z przeładowaną bronią, byłby to niezły skandal 

Jak podaje "Rzeczpospolita", okoliczności wypadku wskazują, że mogło dojść do złamania przepisów obowiązujących w Sejmie. Dziennik ustalił, że funkcjonariusz czyścił broń w miejscu, które nie jest przystosowane do przeładowywania broni, tylko w pomieszczeniu dowodzenia przy komputerze.

Łódzkie: znęcanie ze szczególnym okrucieństwem. Policja szuka sprawcy, którzy wyrzucił szczeniaki na mrózŁódzkie. Policja szuka sprawcy, który wyrzucił szczeniaki na mróz

Według Jerzego Dziewulskiego, byłego antyterrorysty i posła, oznacza to, że prawdopodobnie doszło do złamania przepisów, ale "dużo bardziej niepokojące" jest to, że funkcjonariusz nie zdawał sobie sprawy z tego, że miał nabój w komorze. - Jeśli chodził po Sejmie z przeładowaną bronią, byłby to niezły skandal - powiedział.

Strzał w Sejmie. Po 24-godzinnym dyżurze miał szkolić ludzi na strzelnicy

Funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej odbywał w dniu wypadku 24-godzinny dyżur. Po jego zakończeniu miał się udać na strzelnicę w Sulejówku, aby przeprowadzić szkolenie w roli głównego instruktora. "Rzeczpospolita" zapytała Centrum Informacyjne Sejmu, ile czasu na sen przysługuje funkcjonariuszowi podczas 24-godzinnego dyżuru. Centrum odpowiedziało, że "podawanie dalszych szczegółów sprawy nie jest na tym etapie możliwe".

Strzał w Sejmie. Prokuratura prowadzi śledztwo

Śledztwo prokuratury w sprawie wypadku na terenie Sejmu jest prowadzone z paragrafu o narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jeśli prokuratura uzna, że funkcjonariusz Straży Marszałkowskiej dopuścił się przestępstwa, może mu grozić kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Unijny Plan Odbudowy po pandemii. 18 krajów złożyło projekty, Polska jeszcze nie (zdjęcie ilustracyjne)Unijny Plan Odbudowy po pandemii. 18 krajów złożyło projekty, Polska nie

Na obecnym etapie postępowania przesłuchiwani są świadkowie zdarzenia. Śledczy planują przejrzeć zapisy kamer monitoringu na terenie Sejmu oraz powołać biegłego z zakresu broni i balistyki. Wewnętrzne postępowanie w sprawie wypadku prowadzi komendant Straży Marszałkowskiej. W Sejmie powołano również specjalną komisję, która ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia.

Zobacz wideo Czy "Koalicja 276" połączy partie opozycyjne?
Więcej o: