Pogoda. Minus 25 stopni, zamiecie i śnieg po kolana? Idzie sroga zima

IMGW ostrzega, że następni dni przyniosą prawdziwie arktyczne warunki. Zawieje śnieżne, duża pokrywa śniegu i silne mrozy to coś, do czego musimy się w lutym przyzwyczaić.

Następne dni przyniosą Polsce prawdziwą zimę - należy się spodziewać nawet pół metrowej warstwy śniegu, dużych mrozów i zawiei śnieżnych.

Maryna Gąsienica-DanielŚnieżny armagedon w Cortinie d'Ampezzo. Pierwsza konkurencja MŚ odwołana

IMGW: ostrzeżenie trzeciego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu

We znaki najbardziej dawać się będą intensywne opady śniegu, "dające przyrost pokrywy niemal o pół metra, a także zawieje, marznący deszcz czy silny mróz". Do poniedziałkowego wieczora spadnie miejscami nawet do 45 centymetrów śniegu, a na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie do 30 cm.

Synoptycy ostrzegają przed temperaturą sięgającą -25 stopni Celsjusza, szczególnie na wschodzie kraju, gdzie od niedzieli do czwartku nie będzie cieplej niż -13 stopni w ciągu dnia. Do pobicia rekordu tej zimy jeszcze nie doszło. W styczniu w Suwałkach w województwie podlaskim (przy pomiarze na poziomie gruntu) odnotowano aż - 30,8 stopni.

"Pogoda uspokoi się dopiero we wtorek, ale od środy powrócą znów silne mrozy, więc na całkowitą stabilizację nie możemy liczyć w najbliższym czasie. To dopiero początek mroźnej zimy (...) W czwartek najprawdopodobniej czeka nas kolejna silna śnieżyca, które obejmie południe, wschód, a także częściowo centrum Polski. Śnieg będzie padał ponownie przy porywistym wietrze, powodującym zawieje i zamiecie śnieżne. Na krańcach południowo-wschodnich nie można wykluczyć przejściowych opadów marznących, powodujących gołoledź" - napisano w komunikacie IMGW. 

Silny wiatr powodujący zawieje śnieżne

Intensywne opady śniegu w połączeniu z silnym, porywistym wiatrem do 65 km/h spowodują zawieje, zamiecie śnieżne, a tym samym - ograniczenie widzialności. Na drogach wymagana jest szczególna ostrożność. Pogoda uspokoi się we wtorek, ale od środy powrócą znów silne mrozy.

- Mamy dwóch bardzo ważnych graczy na europejskiej mapie pogody. Pierwszy z nich to niż, który obecnie znajduje się na Adriatykiem i nad Chorwacją, drugi to jest wyż nad Skandynawią. Ten wyż przyszedł znad Grenlandii, Arktyki, i on sprowadza w stronę Polski i krajów Europy Zachodniej bardzo zimne, arktyczne powietrze. Stąd -17 stopni w Suwałkach - powiedział Tomasz Wasilewski z TVN Meteo.

Ciepły front atmosferyczny, który zlokalizowany jest na przykład na Węgrzech, nie dociera do Polski. Skutki jego występowania są jednak widoczne także w Polsce, w postaci intensywnych opadów. Dodatkowo między niżem i wyżem jest kilkadziesiąt hektopaskali różnicy. - To sprawia, że w naszej części kraju mocno wieje wiatr ze wschodu. Ten wiatr obniża temperaturę odczuwalną o kilka stopni. Z tego powodu, nawet kiedy na termometrach jest -10 stopni, to z powodu wiatru czujemy -20 lub -15 stopni - wyjaśnia Tomasz Wasilewski.

Zobacz wideo Rosyjski sposób na obfite opady śniegu. Niesamowite maszyny
Więcej o: