Aktywista: Podkarpacie straciło miliony na ważny projekt, bo ogłosiło "strefę wolną od LGBT"

Wiosną 2019 roku samorząd woj. podkarpackiego przyjął uchwałę zabezpieczającą realizację wieloletniego projektu "Szlak Karpacki". Kilka tygodni wcześniej radni przyjęli inną uchwałę - "wyrażającą sprzeciw wobec promocji ideologii ruchów LGBT ". Ta decyzja kosztowała województwo ok. 8 milionów złotych dofinansowania, które miało otrzymać z Funduszy Norweskich, ujawnił aktywista Bart Staszewski.
Zobacz wideo Magdalena Biejat o projekcie "Stop LGBT" Kai Godek

"Rozwój społeczno-gospodarczy regionu karpackiego, promowanie i ochrona naturalnego i kulturowego dziedzictwa Karpat, współpraca regionalna, budowanie potencjału i wymiana wiedzy" - m.in. takie były założenia projektu, którego realizację na kolejne lata planowało woj. podkarpackie. We współpracy z sąsiednimi krajami i nie tylko miał powstać projekt "Szlak Karpacki - odkrywanie, promocja i ochrona bogactwa kulturowego i przyrodniczego regionu Karpat".

Prace nad nim trwały od lat. Marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl (PiS) w 2018 roku rozmawiał w Rzeszowie z Haraldem Egererem, dyrektorem Biura Programu Środowiskowego ONZ w Wiedniu na temat projektu. 

Jak opisuje aktywista Bart Staszewski, województwo podkarpackie "miało być liderem projektu", a zaangażowane były w niego także instytucje m.in. z Czech, Serbii, Rumunii, Węgier, Ukrainy i Słowacji. Jednak jedna decyzja samorządu województwa przekreśliła finansowanie projektu - a rządzący wiedzieli o możliwości utraty pieniędzy i nie podjęli dostatecznych działań, by temu zapobiec, wynika z dokumentów opublikowanych przez Staszewskiego. 

Podkarpackie przeciwko "ideologii LGBT"

Jak opisuje, w czerwcu 2019 roku sejmik województwa przyjął uchwałę zabezpieczającą realizację projektu. Zawarto już umowy partnerskie, zabezpieczono środki na wkład własny. 1,7 mln euro - czyli ok. 8 mln zł - dofinansowania mieli zapewnić donatorzy Funduszy Norweskich (Norwegia, Islandia, Liechtenstein). 

Jednak miesiąc wcześniej sejmik przyjął inną uchwałę - "w sprawie przyjęcia stanowiska Sejmiku Województwa Podkarpackiego wyrażającego sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tak zwanych ruchów LGBT". Była to jedna z uchwał określanych jako "strefy wolne od LGBT", przyjmowanych przez niektóre samorządy. Uchwały krytykowali aktywiści, organizacje broniące praw człowieka czy UE.  - W Unii Europejskiej nie ma miejsca na "strefy wolne od LGBT - powiedziała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Z czasem dla tych samorządów zaczęły się problemy -  zaczęto wstrzymywać unijne dofinansowania dla "stref wolnych od LGBT". Tak stało się też z woj. podkarpackim i środkami na "Szlak Karpacki".

Podkarpackie straciło miliony

Staszewski opublikował dokumenty, z których wynika, że sekretariat Funduszy Norweskich (Financial Mechanism Office - FMO) w lipcu 2020 roku przekazał polskim władzom informację o tym, że "strefa wolna od LGBT" może naruszać regulamin przyznawania środków z Funduszy Norweskich. W kolejnym piśmie FMO z września ubiegłego roku oświadczono, że argumenty strony polskiej - jakoby uchwały nikogo nie dyskryminowały - nie zostały przyjęte i donatorzy "nie mają alternatywy" wobec uznania uchwał dot. "ideologii LGBT" za naruszającą regulamin Funduszy Norweskich. 

FMO poinformowało, że ze względu na uchwałę przyjętą przez podkarpacki sejmik ani województwo jako lider projektu, ani pozostali beneficjenci nie otrzymają dofinansowania. Oznacza to, że województwo straciło 1,7 mln euro - ok. 8 mln zł - na projekt. Wysłaliśmy do samorządu województwa prośbę o komentarz i czekamy na odpowiedź.