Kolekcjoner Złotych Serduszek. Jarosław Peczka, wspierając WOŚP, wydał na nie ponad 2,5 mln zł

"Licytacje Najbardziej Hojnych Darczyńców to jedna z najbardziej prestiżowych form wsparcia Finałów WOŚP" - czytamy na stronie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym gronie od lat jest Jarosław Peczka, właściciel firmy Bio-Gen, która od 2012 roku zebrała już siedem Złotych Serduszek. W tym roku - zgodnie z tradycją - też licytuje.

- Począwszy od 2012 r., uzbieraliśmy łącznie siedem Złotych Serduszek WOŚP oraz Złotą Kartę Telefoniczną. W 2019 i 2020 r. były to najcenniejsze serduszka - z numerem jeden. Pierwsze z nich wylicytowaliśmy za 1,2 mln, a drugie za 250 tys. zł. Co oczywiste, w tym roku ponownie przystąpiliśmy do licytacji. Jak na razie - z kwotą około 80 tys. zł - jesteśmy na pierwszej pozycji, którą postaramy się utrzymać - mówi w Rozmowie z Gazeta.pl Jarosław Peczka, właściciel firmy Bio-Gen.

Zobacz wideo Anna Dymna wspomina swój pierwszy finał WOŚP

Kolekcjoner Złotych Serduszek. Jarosław Peczka, wspierając WOŚP, wydał na nie ponad 2 mln zł

Dla Jarosława Peczki co roku finał WOŚP jest czymś bardzo ważnym.

- Finał WOŚP i związana z nim licytacja jest dla mnie świętem. Zarówno w domu, jak i w pracy. Co ważne, ten dzień niezwykle jednoczy mój zespół. Widzi on bowiem, że firma pracuje na coś, czym później może się podzielić, że nie liczą się tylko pieniądze, ale również właśnie tak cenne inicjatywy. Każdego roku, dzień po licytacji spotykamy się, żeby się uściskać i złożyć gratulacje, że znów się udało. To daje niezwykłą energię i motywację do tego, by przez następne dwanaście miesięcy ciężko harować, tak by później raz jeszcze zrobić coś wartościowego - opowiada.

Z tej imponującej i godnej pochwały postawy zadowoleni są także klienci firmy. - Nierzadko dostajemy też sygnały, że nasi klienci czy partnerzy handlowi są dumni ze współpracy z nami właśnie ze względu na nasze zaangażowanie w ramach WOŚP i trzymają kciuki za wygraną w licytacjach - zdradza Ewa Kaniowicz, prezeska Bio-Gen.

Zdecydowana większość Polaków należy do ogromnej rodziny Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i chętnie wspiera tę piękną inicjatywę, zapoczątkowaną przez dyrygenta orkiestry Jerzego Owsiaka 29 lat temu, gdy odbył się pierwszy finał.

Peczka i Kanowicz kilka lat temu postanowili poznać inne osoby, które licytowały Złote Serduszka WOŚP, bo jak tłumaczą, wspaniale jest spotkać innych przedsiębiorców, którzy podzielają ich mentalność.

- Trzy, cztery lata temu po raz pierwszy postanowiliśmy spotkać się z człowiekiem, który wylicytował i wpłacił pieniądze za serduszko nr 2. Chcieliśmy się poznać i odebrać te serduszka razem, ponieważ tu nie ma przegranych. Później udało mi się poznać też inne osoby, które brały z nami udział w licytacjach. Są to bardzo pozytywni ludzie, którzy potrafią się dzielić, uśmiechać i bawić pracą.  Niezależnie od tego, ile mamy w kieszeni, uszczęśliwianie innych zawsze sprawia więcej przyjemności niż uszczęśliwianie siebie - podkreślają wspólnie Kaniowicz i Peczka.

"Owsiak jest jedną z niewielu osób, która rzeczywiście potrafi jednoczyć Polaków". Przedsiębiorcy wspierają WOŚP

Opowiadają, że regularnie organizują akcje charytatywne z udziałem siatkarzy, którzy odwiedzali dzieci w szpitalach i szkołach. - W 2020 r. do naszego projektu zaangażowaliśmy byłych reprezentantów Polski w piłce ręcznej: Grzegorza Tkaczyka, Karola Bieleckiego i Sławomira Szmala. Pandemia pokrzyżowała jednak plany na ubiegły rok, choć jestem przekonany, że wkrótce uda się nam to wszystko nadrobić z nawiązką - mówi Jarosław Peczka.

Idąc do szpitala, nie da się nie natknąć na dowody hojności i zaangażowania Polaków w finały Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. - Pierwszy i namacalny wymiar WOŚP to sprzęt, na który natknął się każdy, kto kiedykolwiek był lub miał bliskiego w szpitalu. Po prostu nie da się tego nie zauważyć - mówi Ewa Kaniowicz.

- Nie można jednak zapominać o samym Jurku Owsiaku, który wysyła w świat niezwykle pozytywny przekaz, pokazując, ile można osiągnąć, gdy tylko umiemy ze sobą współpracować - niezależnie od poglądów na politykę czy biznes. W mojej firmie również są ludzie o różnych charakterach czy przekonaniach, ale potrafimy się z tego śmiać czy o tym spokojnie dyskutować. Owsiak jest jedną z niewielu osób, która rzeczywiście potrafi jednoczyć Polaków. Nie zawsze w 100 procentach wszystkich, ale ideałów przecież nie ma - dopowiada Jarosław Peczka.

Złote Serduszka WOŚP

Przykładowo zeszłoroczny finał WOŚP w ramach licytacji Złotych Serduszek i Kart wsparły osoby i firmy z łącznie 192 miast. Złote Karty Telefoniczne były nagrodami w 128 miastach. 

Najwięcej serduszek zdobyli darczyńcy i przedsiębiorstwa z warszawskich Sztabów - 28 serduszek. Mieszkańcy Poznania zdobyli ich 7, zaś do Wrocławia trafiło 6 Złotych Serc. 

23 Złote Karty Telefoniczne trafiły do darczyńców z Warszawy, 9 - do ofiarodawców z Wrocławia, zaś 6 - do mieszkańców Poznania.

Złote Serduszka i Karty Telefoniczne trafiły także do wielu mniejszych miejscowości m.in.: Gliwic, Sułowa, Świlcza, Wyszkowa, Ketów, Bilicza, Tychowa i Kwidzyna.

Jak wygląda produkcja Złotych Serduszek? Możesz zobaczyć w poniższym wideo.

 
Więcej o: