Dwóch mężczyzn sforsowało ogrodzenie TK. Odpalili racę i przywiesili plakat na drzwiach

Dwóch mężczyzn sforsowało ogrodzenie Trybunału Konstytucyjnego i odpaliło racę przed siedzibą TK - podał TVN24. Do zdarzenia doszło w trakcie czwartkowej wieczornej manifestacji w związku z opublikowanym w środę wyrokiem dotyczącym aborcji. Komenda Stołeczna Policji przekazała z kolei, że na teren Trybunału wtargnęły łącznie trzy osoby.

Trybunał Konstytucyjny opublikował w środę po południu uzasadnienie wyroku w sprawie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Chodzi o wyrok z października ubiegłego roku. Sam wyrok został opublikowany późnym wieczorem w Dzienniku Ustaw.

22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny uznał, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z Konstytucją. Wniosek w tej sprawie złożyła w 2019 roku grupa ponad stu posłów PiS, PSL-Kukiz'15 oraz Konfederacji.

Wyrok TK wszedł w życie. Krzyczą Wyrok TK wszedł w życie. Krzyczą "dość!" w całej Polsce, w Warszawie blokada

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Manifestacja przed siedzibą TK

Po publikacji doszło do manifestacji w wielu polskich miastach. W czwartek wieczorem protestujący zgromadzili się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego, gdzie doszło do incydentu. Jak podało TVN24, dwóch mężczyzn sforsowało ogrodzenie TK w najmniej pilnowanym miejscu.

- Do wtargnięcia doszło przy murze od strony ul. Szucha. Teraz policjanci bardzo szczelnie otoczyli Trybunał i to miejsce. Ci mężczyźni podeszli do drzwi budynku i odpalili racę. Wtedy szybko podbiegli do nich policjanci - relacjonował reporter TVN24 Jan Piotrowski.

Mężczyźni zawiesili na drzwiach TK plakat Strajku Kobiet. Zostali zatrzymani przez policjantów i wyprowadzeni na tyły budynku.

"W trakcie trwającego protestu policjanci interweniowali wobec trzech osób, które wtargnęły na teren Trybunału Konstytucyjnego. Następnie odmówiły one podania swoich danych. Trwają czynności z zatrzymanymi" - podała ok. godz. 20.30 na Twitterze Komenda Stołeczna Policji. Strajk Kobiet poinformował z kolei, że wśród zatrzymanych znalazła się działaczka Klementyna Suchanow.

"Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów. Jednak to prawo nie daje nam przyzwolenia do zachowań agresywnych. Apelujemy o kontrolę nad emocjami oraz tonowanie ich u osób, które z tą kontrolą mają problem. W przypadku agresji wobec osób i mienia będziemy reagować" - zapowiadali wcześniej funkcjonariusze.

Zobacz wideo Opublikowano wyrok TK w sprawie aborcji. Polki i Polacy w wielu miastach wyszli na ulicę
Więcej o: