Kraśnik. Obraźliwe wpisy na profilu dyrektora biura posła PiS. Prokuratura nie wykryła sprawców

Prokuratura umorzyła sprawę zniesławiających wpisów pod adresem mieszkanki Kraśnika, Jadwigi Kmieć. Posty pojawiły się na facebookowym profilu dyrektora biura posła Kazimierza Chomy z PiS, syna marszałka województwa, Michała Stawiarskiego.

Na facebookowym profilu Michała Stawiarskiego, który obecnie obserwuje ponad 3,7 tys. osób, w dniach 1 marca i 30 czerwca ub.r. pojawiły się zniesławiające posty pod adresem mieszkanki Kraśnika, Jadwigi Kmieć.

Posty nie są już widoczne na profilu Stawiarskiego.

Jarosław Kaczyński podczas posiedzenia Sejmu.Wyciekła rozmowa działaczy PiS z Wałbrzycha. Onet: Będą konsekwencje

Kraśnik. Obraźliwe wpisy na profilu dyrektora biura posła PiS

Wpisy dotyczyły niewykrycia sprawców i umorzenia śledztwa w sprawie zniszczenia plakatów wyborczych Andrzeja Dudy. Autor postów twierdził, że wie, kto za nimi stoi, ale nie powie, bo się boi. "Też nie powiem, że się nie boję tej kobiety, jest nieobliczalna ma 60 lat mieszka na ulicy Koszarowej wysoka. Nienawidzi PiS… Kodofilka najbardziej zagorzała z tego terenu" - brzmi fragment wpisu, cytowany przez "Dziennik Wschodni".

We wpisie z 30 czerwca autor w obraźliwy sposób przekręcił nazwisko pani Jadwigi. "Jeśli chodzi o banery, to znowu jest osoba, która widziała, że zrobiła to Jadwiga Śmieć, ale nikt nie pójdzie z nią do sądu z obawy o późniejsze konsekwencje tej sprawy i nękanie" - napisał, po czym dodał, że dla osoby, która widziała lub nagra "panią Śmieć", otrzyma nagrodę w wysokości 3 tys. zł.

Pod postami pojawiło się wiele obraźliwych komentarzy.

Jarosław KaczyńskiKaczyński rozwiązał struktury PiS w Wałbrzychu. To pokłosie taśm

Prokuratura nie wykryła sprawców ws. obraźliwych wpisów pod adresem mieszkanki Kraśnika

Kobieta złożyła zawiadomienie do prokuratury, w którym napisała, że Stawiarski, jako osoba publiczna, daje przyzwolenie do ataków na nią, a także publicznie ją znieważa.

W październiku prokuratura wszczęła dochodzenie, zaś Jadwiga Kmieć uzyskała status osoby pokrzywdzonej.

Podczas przesłuchania Stawiarski miał twierdzić, że nie pamięta, kto umieścił wpisy z 1 marca i 30 czerwca, argumentując, że jego kontem na Facebooku zajmuje się kilka osób. Mężczyzna miał także powiedzieć, że nie wie, kim jest Jadwiga Kmieć, bo jej nie zna.

Kobieta złożyła zażalenie na decyzję prokuratury. W rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" powiedziała, że wiedziała, jak jej sprawa się zakończy, gdy tylko prokurator zapytała ją, czy Stawiarski jest synem marszałka województwa lubelskiego, Jarosława Stawiarskiego. 

Zobacz wideo Brejza: Otrzymuję pogróżki. „Wiemy, gdzie chodzą twoje dzieci”