76. rocznica wyzwolenia Auschwitz-Birkenau. Duda: Cierpienie i śmierć ofiar były, są i pozostaną realne

W środę mija 76 lat od wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Głównym motywem 76. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau jest los dzieci, które zostały tam uwięzione lub urodziły się w obozie. - Cierpienie i śmierć ofiar były, są i pozostaną realne. Naszą powinnością jest zachować wszelkie materialne dowody, pamiątki i znaki ich istnienia - powiedział Andrzej Duda.

76. rocznica wyzwolenia obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau odbyła się wyłącznie online. Swoje świadectwo przedstawiła m.in. Zdzisława Włodarczyk, która do obozu trafiła jako dziecko z Powstania Warszawskiego.

Była więźniarka wspomniała los najmłodszych więźniów. - Najgorsze były noce. Dzieci płakały przez sen, wołały mamę, skomlały i jęczały, ale z czasem te odgłosy ucichły, bo wiedziały, że nikt nie przyjdzie i im ręki na głowie nie położy, nie pogłaska, nie przytuli. Umierały samotnie. Dzieci się rodziły w obozie, ale nie dano im żyć, bo z miejsca były zabijane. Nie miały imion i nie miały nawet numerów - mówiła.

Obchody 76. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau

Włodarczyk zwracała także uwagę na aktualne problemy, z którymi boryka się świat. - Teraz na całym świecie panuje epidemia koronawirusa. Czy to też nie jest wojna? Ludzie od siebie oddaleni, dzieci nie mogą z rówieśnikami się bawić, stają się nerwowe, też będą mieć urazy psychiczne. I też cierpienia są. I ludzie umierają samotnie. Dlaczego? Zabrakło czujności na świecie - podkreślała była więźniarka.

W czasie uroczystości głos zabrał także prezydent Andrzej Duda, ambasadorowie Rosji oraz Izraela, a także dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński. Obchody zakończyła modlitwa ekumeniczna oraz złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przed Ścianą Straceń, oraz przy Międzynarodowym Pomniku Ofiar Holokaustu.

Zobacz wideo Obozy zagłady. Miejsca kaźni, o których nie powinniśmy zapominać

Polski prezydent podkreślił w wystąpieniu, że w Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu pamięć sześciu milionów wymordowanych Żydów czci cały świat. - Tego dnia, 76 lat temu, został wyzwolony obóz Auschwitz-Birkenau. Jest on najważniejszym symbolem Zagłady, bo był największą hitlerowską fabryką śmierci. Niemcy, na okupowanej przez nich polskiej ziemi, urządzili swój ludobójczy przemysł. Tutaj, w Auschwitz-Birkenau, ginęli Żydzi, Polacy, Roma i Sinti, jeńcy z Armii Czerwonej - przypomniał.

Andrzej Duda: Cierpienie i śmierć ofiar były, są i pozostaną realne

Prezydent zwrócił uwagę na bezprecedensowy charakter tegorocznych obchodów, odbywających się w czasie pandemii koronawirusa. Andrzej Duda podkreślał, że bez względu na okoliczności, trzeba wypełniać powinność świadków pamięci i strażników prawdy o Holokauście. Jak dodał, tegoroczne obchody uświadamiają nam znaczenie materialnych dowodów ludobójstwa. - Zbrodnie popełnione w niemieckich obozach koncentracyjnych i zagłady były realne. Prawdziwi ludzie cierpieli tutaj niewyobrażalny, ale realny ból. I naprawdę umierali. I naprawdę byli mordowani. Cierpienie i śmierć ofiar były, są i pozostaną realne. Naszą powinnością jest zachować wszelkie materialne dowody, pamiątki i znaki Ich istnienia, życia i męczeństwa po to, żeby ludzkość nigdy o Nich nie zapomniała - wezwał polski prezydent.

 

Andrzej Duda zapewnił, że polskie władze wypełniają misję zachowania dowodów Holokaustu. - Kiedy minie zagrożenie śmiertelną chorobą, znów staniemy w Auschwitz-Birkenau, na ziemi przesyconej krwią ponad miliona ofiar. To, co można tutaj zobaczyć, jest odpowiedzią na zapomnienie, na ułudę nierealności, na kłamstwo negacjonizmu. Pamięć i prawda o Holokauście będą trwać wiecznie. My, współcześni, poniesiemy w przyszłość i przekażemy następnym pokoleniom przesłanie płynące z tego miejsca: nigdy więcej Auschwitz! Nigdy więcej ludobójstwa, nienawiści i rasizmu - mówił prezydent.

Wiceambasadorka Izraela w Polsce, charge d'affaires Tal Ben-Ari Yaalon podkreśliła, że wśród niemal miliona Żydów, którzy zginęli w Auschwitz, była większa część rodziny jej dziadka. Tal Ben-Ari Yaalon nawiązała też do głównego motywu tegorocznych obchodów - losu dzieci w obozie. - Jako matka mogę sobie tylko wyobrazić horror wiedzy tego, co czeka dzieci i uświadomienia sobie, że nie możesz zrobić nic, by je uratować. A co do samych dzieci, nawet te, które miały na tyle szczęścia, by przeżyć, to i tak skradziono im dzieciństwo. Podstawowe przekonanie, z którym rodzi się każde dziecko, że jest kochane, bezpieczne i chronione, zostało rozbite przez okrutną rzeczywistość Holokaustu, doświadczając nas aż do dziś - mówiła Tal Ben-Ari Yaalon.

Ambasador Rosji o "przekłamaniach na potrzeby koniunktury politycznej"

Ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew mówił o roli podtrzymywania pamięci o Zagładzie. - Wobec tych, którzy na szczęście nadal są z nami i tych, którzy już odeszli, mamy obowiązek pamięci, którą musimy zachować w całości - bez wykluczeń i przemilczeń. Chronić ją przed przekłamaniami na potrzeby koniunktury polityczny. Bronić dobrego imienia żywych i poległych bohaterów, cywilów, którzy padli ofiarą nazistów i ich popleczników - apelował rosyjski ambasador.

Głównym motywem 76. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau jest los dzieci, które zostały tam uwięzione lub urodziły się w obozie. W Auschwitz życie straciło ponad 200 tysięcy spośród nich - Żydów, Polaków, Romów, Białorusinów, Rosjan i Ukraińców. Ogółem w obozie zarejestrowano około 23 tysiące dzieci i młodocianych, z których w styczniu 1945 r. na terenie Auschwitz oswobodzono nieco ponad 700.

Obchody zakończyła modlitwa ekumeniczna oraz złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przed Ścianą Straceń, oraz przy Międzynarodowym Pomniku Ofiar Holokaustu.