Strajk Kobiet odpowiada na uzasadnienie wyroku TK. "Wszystkich wzywamy, żeby wyszli na ulicę"

- Wszystkich wzywamy, żeby wyszli na ulicę. Żeby tym razem iść tak, żeby zostawiać ślady. Wyraźcie ten swój gniew tak, jak uważacie. To nie my zaczęłyśmy - zaapelowała Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. To odpowiedź na publikację uzasadnienia wyroku TK ws. aborcji.

W środę Trybunał Konstytucyjny opublikował uzasadnienie wyroku ws. aborcji. Stało się to 97 dni po jego ustnym ogłoszeniu 22 października. Sędziowie TK orzekli wówczas, że aborcja ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu jest niezgodna z konstytucją. W tej sprawie Ogólnopolski Strajk Kobiet zorganizował konferencję prasową.

- To oświadczenie miało zostać opublikowane 2 listopada, ale w wyniku protestów władza jak zwykle stchórzyła i do publikacji nie doszło. Dzisiaj zostało opublikowane uzasadnienie oświadczenia pani mgr Przyłębskiej na stronie internetowej TK, czyli nie mamy jeszcze publikacji tego tzw. wyroku, ale to się najprawdopodobniej wydarzy. Skutki tego będą następujące: jeśli jakaś osoba z Kancelarii Premiera zdecyduje się na opublikowanie w Dzienniku Ustaw uzasadnienia pani Przyłębskiej, które nie jest wyrokiem, bo pani Przyłębska nie jest prezeską Trybunału, a skład osób, które opracowały to oświadczenie, to nie jest prawidłowy skład, tam są osoby, które nie są sędziami TK, popełni przestępstwo z artykułu 231 Kodeksu Karnego, czyli nadużycia uprawnień funkcjonariusza publicznego, złożymy w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury i będziemy tę osobę ścigać tak długo, jak będzie trzeba - powiedziała Marta Lempart. Jak dodała, lekarze, którzy będą uznawali wyrok TK i odmawiali kobietom legalnej aborcji z powodów embrio-patologicznych, również będą ścigani.

USGWyrok Trybunału Konstytucyjnego. Czym jest aborcja z przyczyn embrio-patologicznych? [DEFINICJA, CHOROBY]

- Z kolei jeśli znajdą się w Polsce odważni lekarze, a wiemy, że się znajdą, którzy powiedzą, że oświadczenie pani mgr Przyłębskiej wydane pod dyktando pana Kaczyńskiego nie jest wyrokiem i nadal będą wykonywali aborcję embrio-patologiczną, i którzy będą ścigani przez ziobrowską prokuraturę na rozkaz Kaczyńskiego, również dostaną od nas pomoc - podkreśliła Marta Lempart.

Liderka Strajku Kobiet odniosła się także do treści uzasadnienia wyroku TK. - To jest tekst, który jest przepisany żywcem od organizacji, która zawładnęła nam państwem, bo rządzą nami kompletne barany. Nawet nie zauważyły, żaden z ministrów, nawet premier, że w międzyczasie organizacją, jaką jest Ordo Iuris (...) podebrała nam państwo - stwierdziła Lempart i dodała, że to wina rządu, ponieważ jest niekompetentny.

Zapraszamy do śledzenia relacji TUTAJ

"To nie my zaczęłyśmy"

- Mobilizuje się cała Polska, nie tylko Warszawa, jesteśmy w pełnej gotowości. (...) Dzisiaj jest 27. dzień stycznia. Zapamiętajmy tę datę, bo to może być ważna data - zaznaczyła Klementyna Suchanow.

Aktywistki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet zaapelowały, aby wyjść na ulice. - Wszystkich wzywamy, żeby wyszli na ulicę. Żeby tym razem iść tak, żeby zostawiać ślady. Wyraźcie ten swój gniew tak, jak uważacie. To nie my zaczęłyśmy - podkreśliła Marta Lempart.

W Warszawie protest rozpocznie się o 18:30 pod Trybunałem Konstytucyjnym. Inne miasta:

  • Katowice: pod Katedrą Chrystusa Króla, 19:00,
  • Kraków: Siedziba PiS (Retoryka 7), 20:00,
  • Łódź: Siedziba PiS (Piotrkowska 141), 19:00,
  • Poznań: Plac Wolności, 18:00,
  • Wrocław: pod Pręgierzem, 19:00,
  • Bydgoszcz: Siedziba PiS (Gdańska 10), 19:00.
Zobacz wideo Strajk Kobiet w Warszawie. Kordon policji przy pomniku smoleńskim
Więcej o: