Jest list otwarty w obronie 17-latka, który podczas manifestacji w Opolu użył megafonu. "Prześladują go"

Grupa ekologów wsparła 17-latka z Opola ściganego przez policję za udział w strajku przeciwko zmianom klimatu. "Rząd, który prowadzi takie działania w stosunku do swoich obywateli, zwłaszcza wobec osób dopiero wchodzących w dorosłość, traci moralne prawo do sprawowania władzy" - czytamy w liście otwartym.

W połowie stycznia opolska policja złożyła do sądu rodzinnego wniosek o ukaranie 17-letniego Kacpra, uczestnika grudniowego protestu Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, który miał miejsce 9 grudnia w Opolu. 17-latek tłumaczył, że jeszcze podczas manifestacji funkcjonariusze zarzucali mu, że użył megafonu, co - w ich opinii - miało szkodzić środowisku.

"Spacery dla przyszłości" odbyły się tego dnia w wielu polskich miastach. Ich uczestnicy protestowali przeciwko zaniedbaniom rządzących w kwestii pogłębiających się zmian klimatu. 

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny / zdjęcie ilustracyjneOpole. Policja złożyła wniosek o ukaranie 17-latka. Za użycie megafonu

Ekolodzy bronią 17-latka. Policja chce go ukarać, bo użył megafonu podczas demonstracji w Opolu

W poniedziałek grupa ekologów wystosowała list otwarty w obronie 17-latka.

Ze zdumieniem i oburzeniem przyjęliśmy informację o działaniach opolskiej policji wobec licealisty Kacpra Lubiewskiego, uczestnika Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Służby porządkowe ścigają młodego człowieka za udział w legalnej demonstracji i wygłaszanie poglądów opartych na danych naukowych. Ścigają go za to, że postanowił być aktywnym obywatelem korzystającym ze swoich konstytucyjnych praw i poważył się wezwać polski rząd, aby aktywnie działał na rzecz ochrony klimatu oraz zapewnił bezpieczeństwo klimatyczne jemu i jego rówieśnikom. Prześladują go pomimo tego, że nie stosował przemocy, ani nie używał języka nienawiści.

- czytamy w liście przesłanym do redakcji Gazeta.pl.

NIK weźmie pod lupę policję. Sprawdzi, czy nadużyto siły wobec protestującychNIK sprawdzi, czy policja nadyżywała siły wobec protestujących

Zobacz wideo Zielona transformacja w UE. "To inwestycje, które nam się zwrócą"

Sygnatariusze listu porównali działania rządu PiS do działań reżimu komunistycznego.

My, podpisani pod tym listem, pamiętamy początki naszej działalności społecznej, które przypadły na lata 70. i 80. XX wieku. Pamiętamy, że za rozrzucanie ulotek z hasłami antykomunistycznymi byliśmy karani przez Kolegia ds. Wykroczeń za zaśmiecanie ulic. Pamiętamy, że za udział w demonstracjach w obronie wolności w trakcie Stanu Wojennego byliśmy zatrzymywani na komisariatach, karani za udział w nielegalnych zgromadzeniach, także aresztem. Pamiętamy obraźliwe i nienawistne informacje publikowane w rządowych gazetach oraz programach telewizyjnych i radiowych o naszej działalności i wymierzone w nas, oraz naszych przyjaciół domagających się dla Polski wolności i aktywnych działań na rzecz ochrony środowiska. Pamiętamy, że za obronę drzew i przyrody byliśmy przesłuchiwani, zastraszani i ośmieszani. Dziś z przerażeniem obserwujemy, że władza publiczna w Polsce wykorzystuje podobne metody wobec młodych ludzi walczących o swoją przyszłość. Rząd, który prowadzi takie działania w stosunku do swoich obywateli, zwłaszcza wobec osób dopiero wchodzących w dorosłość, traci moralne prawo do sprawowania władzy.

- czytamy.

Zdaniem autorów listu, młodzież strajkująca w ramach Młodzieżowego Strajku Klimatycznego w rzeczywistości walczy przeciwko "końcowi naszej cywilizacji".

Kacper i dziesiątki tysięcy jego koleżanek i kolegów wspierających Młodzieżowy Strajk Klimatyczny walczą o nasze wspólne bezpieczeństwo i przyszłość. O to, aby spowodowana działalnością człowieka zmiana klimatu nie oznaczała końca naszej cywilizacji. Uznając, że powstrzymanie zmiany klimatu jest największym wyzwaniem, przed jakim obecnie stoimy, deklarujemy publicznie, że zarówno my osobiście, jak i wszystkie organizacje członkowskie Koalicji Klimatycznej będą wspierać działania Młodzieżowego Strajku Klimatycznego i osób w nim działających. Nie zostawimy Was samych. Razem z Wami będziemy głośno krzyczeć, aby obudzić śpiących polityków i zapewnić Wam oraz wszystkim obywatelkom i obywatelom bezpieczną przyszłość. 

- podsumowują autorzy listu.

Pod listem podpisali się: dr hab. Zbigniew M. Karaczun, Polski Klub Ekologiczny; Jacek Bożek, Klub Gaja; Radosław Gawlik, EkoUnia oraz dr Anna Kalinowska.

Więcej o: