Zatrzymanie Romana Giertycha było nielegalne. Adwokat będzie domagał się odszkodowania

Sąd Rejonowy w Poznaniu uznał, że zatrzymanie i przeszukanie Romana Giertycha przez funkcjonariuszy CBA było nielegalne i bezzasadne. Giertych poinformował, że zgodnie z prawem będzie domagał się odszkodowania i zadośćuczynienia.

Do zatrzymania Romana Giertycha przez CBA doszło w październiku 2020 r. w związku z postępowaniem dotyczącym wyprowadzenia ze spółki Polnord 92 milionów zł. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", orzeczenie poznańskiego sądu jest wynikiem zaskarżenia przez jego obrońców decyzji o zatrzymaniu, doprowadzeniu i przeszukaniu u Giertycha.

Zatrzymanie Giertycha było nielegalne i bezzasadne. Adwokat może domagać się odszkodowania

Obrońca Romana Giertycha, adwokat Jakub Wende, wytłumaczył, że działanie służb było bezzasadne, ponieważ nie istniała przesłanka do zatrzymania w postaci dowodów wskazujących na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Nie było również przesłanek wskazujących na obawę matactwa, ucieczki lub ukrycia się. - W tej sprawie takich dowodów jednak nie było - powiedział mec. Wende.

Budynek Sądu Najwyższego - zdjęcie ilustracyjne78 sędziów Sądu Najwyższego wydało oświadczenie. "Sprzeciw wobec szykan"

Według obrońców Giertycha nic nie stało na przeszkodzie temu, aby wezwać go na przesłuchanie do prokuratury bez zatrzymywania. Prawnicy argumentowali również, że czynności w sprawie nie powinno podejmować CBA. - To w ogóle nie była sprawa korupcyjna (...) Sąd przyznał nam rację. Uznał, że nie jest to służba mająca kompetencje do zajmowania się takimi sprawami - powiedzieli obrońcy Giertycha.

Roman Giertych poinformował za pośrednictwem Twittera, że zgodnie z przepisami Kodeksu Postępowania Karnego przysługuje mu odszkodowanie i zadośćuczynienie. Dodał, że chce, aby środki były pokryte z majątku osób odpowiedzialnych za decyzję o jego bezprawnym zatrzymaniu. "Chciałem oświadczyć, że przekaże je na cele społeczne, a zgodnie z art. 557 kpk dopilnuję, aby zostało ono pokryte z majątku osób odpowiedzialnych (tzw. regres Skarbu Państwa)" - podkreślił.

Roman Giertych zasłabł podczas przeszukania mieszkania

Przypomnijmy, że w październiku 2020 r. w mieszkaniu oraz kancelarii adwokackiej Romana Giertycha doszło do przeszukania. Funkcjonariusze zatrzymali go w związku z zarzutami z art. 296 Kodeksu karnego, czyli działaniem na szkodę spółki. Rzekome przewinienia Giertycha miały dotyczyć obrotu nieruchomościami w okolicach Poznania oraz wyprowadzania ogromnych sum ze spółki Polnord. Do zatrzymania adwokata doszło na dzień przed rozpatrzeniem przez sąd wniosku o areszt wobec Leszka Czarneckiego, którego reprezentował Giertych.

Jarosław KaczyńskiJarosław Kaczyński zaszczepił się poza kolejnością? "Dementujemy"

Roman Giertych zasłabł w czasie przesłuchania i został przetransportowany do jednego z warszawskich szpitali. W czasie, gdy Giertych leżał nieprzytomny w szpitalu, prokuratura odczytała mu zarzuty, co poznański uznał w grudniu nie tylko za bezprawne, ale również za nieetycznie i nieskuteczne. Sąd odwiesił wówczas zastosowane wobec Giertycha środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczenia kraju, poręczenia majątkowego oraz zakazu wykonywania zawodu adwokata.

Pomimo orzeczenia sądu, Prokuratura Krajowa wydała kilka dni temu komunikat, w którym podkreśliła, że Roman Giertych "ma i nigdy nie utracił statusu podejrzanego w śledztwie dotyczącym przywłaszczenia kilkudziesięciu milionów złotych z deweloperskiej spółki giełdowej Polnord". Prokuratura zapowiedziała również, że będzie w dalszym ciągu gromadziła materiał dowodowy w sprawie przeciwko Giertychowi i innym osobom.

Zobacz wideo Czy stracimy możliwość odmowy przyjęcia mandatu?