Mazury. Tragedia na jeziorze. Załamał się lód, nie żyją dwie osoby

Jak informuje RMF FM, z jeziora Kisajno na Mazurach wyłowiono ciała dwóch mężczyzn. Pod wędkarzami załamał się lód. "Wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne zawsze jest ryzykowne" - przypomina policja i apeluje o ostrożność.

Jeden z okolicznych mieszkańców - podaje RMF FM - na terenie ośrodka wypoczynkowego w Pierkunowie zauważył zaparkowane auto, a na jeziorze sprzęt wędkarski. Powiadomił o tym policję. Funkcjonariusze wezwali strażaków ze specjalistycznym sprzętem, ponieważ lód w tym miejscu był bardzo kruchy. W przeręblu znaleziono ciała dwóch około 60-70-letnich mężczyzn. Jeden z nich mieszkał w Giżycku.

Przy przeręblu znaleziono trzy wędki, dlatego strażacy sprawdzali, czy nie było jeszcze trzeciego wędkarza. Jednak nikogo nie znaleziono.

"Bezwzględnie powinno unikać się samodzielnego przebywania na lodzie"

Komenda Powiatowa Policji w Giżycku apeluje o ostrożność. "Wchodzenie na zamarznięte zbiorniki wodne zawsze jest ryzykowne. Lód ulega ciągłym zmianom, również dobowym i nigdy nie ma tej samej grubości na całym zbiorniku. Poruszanie się po lodzie bez odpowiedniej wiedzy i sprzętu asekuracyjnego może zakończyć się tragicznie! Bezwzględnie powinno unikać się samodzielnego przebywania na lodzie" - czytamy w komunikacie.

Policja przypomina także, co robić, kiedy dojdzie do załamania się lodu:

  • starajmy się zachować spokój i próbujmy wezwać pomoc. Najlepiej połóżmy się płasko na wodzie, rozłóżmy szeroko ręce i starajmy się wpełznąć na lód. Należy poruszać się w kierunku brzegu, leżąc cały czas na lodzie;
  • kiedy zauważymy osobę tonącą, nie biegnijmy w jej kierunku! Pamiętajmy, że pod nami również może załamać się lód. Nie wolno też podchodzić do przerębla w postawie wyprostowanej, ponieważ zwiększamy w ten sposób punktowy nacisk na lód, który może załamać się pod ratującym. Najlepiej próbować podczołgać się do tonącego;
  • jeśli w zasięgu ręki mamy długi szalki lub grubą gałąź, spróbujmy podczołgać się na odległość rzutu i starajmy się podać poszkodowanemu drugi koniec;
  • jeżeli sami nie mamy możliwości udzielić poszkodowanemu pomocy, natychmiast poinformujmy o wypadku najbliższą jednostkę policji lub straży pożarnej.
  • po wyciągnięciu osoby poszkodowanej z wody, należy okryć ją czymś ciepłym (płaszczem, kurtką) i jak najszybciej przetransportować do ogrzanego pomieszczenia; pamiętajmy, że nie wolno takiej osoby polewać ciepłą wodą, ponieważ może to wywołać u niej szok termiczny.
Zobacz wideo Zamarznięte jezioro to nie lodowisko. Nie trzeba wiele, by doszło do tragedii
Więcej o: