Łódź. Napad na konwojenta. Mogło dojść do kradzieży nawet 3 mln zł. "Sprawa jest tajemnicza"

Przed jednym ze sklepów w centrum Łodzi doszło do ataku na nieuzbrojonego konwojenta. Dwóch napastników miało go pobić i ukraść 3 mln zł. Sprawę bada policja.

O zdarzeniu jako pierwsza poinformowała stacja RMF FM. Z ustaleń dziennikarza Krzysztofa Zasady wynika, że do kradzieży doszło w sobotę 16 stycznia około godziny 18. Konwojent miał wówczas wyjść z jednego z lokali w centrum Łodzi, niosąc ze sobą walizkę pieniędzy. 

Zobacz wideo Zuchwałe kradzieże na dworcu w Brnie. Czeska policja pokazuje, jak działają kieszonkowcy

Łódź. Napastnicy pobili konwojenta. Zabrali mu walizkę i wyciągnęli worki z jego samochodu

Mężczyzna został wtedy zaatakowany. Dwóch napastników zadało mu kilka ciosów i odebrało walizkę. Złodzieje mieli także wyciągnąć worki z pieniędzmi z samochodu konwojenta, a następnie wsiąść do swojego auta i odjechać. RMF FM pisze, że "sprawa jest tajemnicza". Możliwe, że w sumie zginęły 3 mln zł. Tę olbrzymią ilość gotówki miał konwojować tylko jeden człowiek, który nie był uzbrojony.  

Sprawę bada policja. Funkcjonariusze analizują nagrania monitoringu i próbują ustalić sprawców zdarzenia. 

Policja (zdjęcie ilustracyjne)15-latek ukradł matce samochód. "Jechał, by spotkać się z dziewczyną"