Cieszyn. Otworzyli restaurację pomimo zakazu. Interweniowała policja i sanepid

Właściciele restauracji U Trzech Braci zdecydowali się na otwarcie lokalu. W sprawie interweniowała policja. Oburzeni klienci nie chcieli się wylegitymować, skandowali "Wolność! Wolność!" i żądali opuszczenia lokalu przez policję. Pomoc restauratorom, którzy postanowili nie stosować się do rządowych obostrzeń, zapowiedział poseł Lewicy Przemysław Koperski.

Właściciele restauracji U Trzech Braci w Cieszynie (woj. śląskie) ogłosili, że pomimo obowiązujących obostrzeń sanitarnych w piątek (8 stycznia) ich lokal otworzy się stacjonarnie. "Oznacza to, że będziecie mogli znów przyjść i zjeść normalnie jak ludzie w naszej restauracji" - napisali właściciele lokalu w poście opublikowanym na Facebooku.

Cieszyn. Otworzyli restaurację pomimo zakazu. Powołują się na wyrok sądu ws. zakładu fryzjerskiego

Właściciele oparli swoją decyzję na głośnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, który orzekł w sprawie fryzjera ukaranego za ostrzyżenie klienta, że sanepid nie może nakładać kar za łamanie obostrzeń sanitarnych na podstawie rozporządzenia rządu. Właściciele uważają, że otwarcie restauracji jest aktem obywatelskiego nieposłuszeństwa.

"Gazeta Wyborcza" informuje, że nie brakowało chętnych do skorzystania z usług restauracji na miejscu. Aby zjeść obiad U Trzech Braci, należało wcześniej zarezerwować stolik. Otwarcie restauracji w Cieszynie nie umknęło uwadze policji oraz służbom sanitarnym. W sobotę w lokalu pojawiły się przedstawicielki sanepidu, a w niedzielę na miejscu interweniowała policja.

Cieszyn. Interwencja policji w restauracji U Trzech Braci. Funkcjonariusze starli się słownie z klientami

Do restauracji weszło kilku funkcjonariuszy, którzy chcieli wylegitymować znajdujących się w środku klientów. Na filmie opublikowanym w internecie widać, że pomiędzy policjantami i klientami restauracji doszło do ostrej wymiany zdań. "To jest prywatny lokal", "To nie jest budynek publiczny! Czemu tu jest taki nalot robiony na nas" - pytali się funkcjonariuszy klienci lokalu, po czym zaczęli skandować w ich stronę "Do widzenia! Wolność! Wolność".

 
W lokalu znajdują się osoby chore, na których Państwa interwencja źle wpływa. Jeżeli państwo nie wyjdziecie, to prawdopodobnie skończy się to pozwem do sądu. [...] Przyszłam spokojnie zjeść i mam do tego prawo. Jestem wolnym człowiekiem

- powiedziała do policjantów jedna z klientek.

"Musi być podstawa prawna do wylegitymowania tych ludzi", "Wzywamy policjantów do zachowania zgodnego z prawem i opuszczenia lokalu", "Ja chcę moją pizzę!" - wołali pozostali klienci lokalu.

Policjanci bronili się, wskazując, że działają na podstawie rządowego rozporządzenia, a właściciele i klienci restauracji złamali obostrzenia sanitarne. Jeden z nich dodał, że jeśli ktoś się czuje źle z powodu tłoku w lokalu, to może go zawsze opuścić.

Znajdujący się na miejscu poseł Przemysław Koperski dopytywał się funkcjonariuszy, kto jest ich dowódcą i prosił o wytłumaczenie, jakich działań chcą się podjąć policjanci oraz jaka jest ich podstawa prawna. - Klienci nie chcą okazać swoich dokumentów osobistych i mają do tego prawo - powiedział parlamentarzysta, dodając, że obecność policji powoduje tłok i niemożność zachowania wymogów sanitarnych. Kiedy poseł Koprowski poinformował, że na miejscu ma się pojawić komendant powiatowy, policja wycofała się z lokalu, ale pozostawiono przed nim 10 radiowozów.

Policja wydała w tej sprawie oświadczenie. Informuje w nim, że nieprawidłowości zgłaszane były przez samych mieszkańców. "Funkcjonariusze w trakcie minionego weekendu podejmowali czynności w tej sprawie czterokrotnie, w tym raz udzielając wsparcia pracownikom Sanepidu. Policjanci wylegitymowali łącznie 26 osób. W dziesięciu przypadkach zakończyli legitymowanie pouczeniem. W pozostałych przypadkach przeprowadzone zostaną czynności wyjaśniające. [...] Pamiętajmy, że obostrzenia mają przede wszystkim zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Nieprzestrzeganie ich może narazić na utratę zdrowia lub życia nie tylko nas samych, ale również naszych bliskich i osoby trzecie. Dlatego też w trosce o zdrowie mieszkańców niezmiennie apelujemy o przestrzeganie obowiązujących zasad w tym zakresie" - napisano na stronie śląskiej policji.

Cieszyn. W sprawie interweniował poseł Lewicy

W sprawie restauracji U Trzech Braci interweniował poseł KP Lewicy Przemysław Koperski. Parlamentarzysta poinformował, że będzie wnioskował o wyjaśnienia w sprawie do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach. Koperski był obecny w restauracji również podczas sobotniej wizyty przedstawicielek sanepidu.

Testy na przeciwciała na koronawirusa - zdjęcie ilustracyjneKoronawirus. Nowy rewolucyjny test. Sprawdza obecność przeciwciał w 10 sekund

- Złożę pismo do szefa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Cieszynie z wnioskiem o wyjaśnienia i podanie danych osób przeprowadzających czynności służbowe - pomimo mojej prośby nie przedstawiły się i nie okazały legitymacji służbowych - powiedział Koperski.

Właściciele restauracji U Trzech Braci opróżnili swoje firmowe konto, aby sanepid nie mógł wyegzekwować ewentualnych kar. Na portalu zrzutka.pl powstała również zbiórka pieniędzy na mandaty. "Jesteśmy pierwszą i jedyną otwartą restauracją w Cieszynie. Pomimo obostrzeń związanych z COVID-19 jesteśmy czynni stacjonarnie. W tym momencie potrzebujemy pilnie Waszego wsparcia, aby móc się nie poddać aparatowi państwa" - apelują właściciele. Uzbierano już ponad 8 tys. zł.

Zobacz wideo Dyrektor szpitala: Jesteśmy zdolni wyszczepić dużą grupę osób. Oczywiście są przeszkody
Więcej o: