Policjanci z Koźminka parkowali radiowóz pod domem matki jednego z nich i szli spać. Wylecieli ze służby

Policjanci z miejscowości Koźminek w województwie wielkopolskim zostali zwolnieni z pracy po tym, jak ujawniono, że spali na służbie. Sprawa została skierowana do prokuratury.

Dwaj policjanci pełniący służbę w Koźminku w województwie wielkopolskim zostali zwolnieni z pracy za spanie na służbie podczas nocnych patroli. Podobno nie był to pierwszy raz, kiedy funkcjonariusze zostali przyłapani na niedopełnianiu swoich obowiązków - informują lokalne media.

Zobacz wideo Policjanci ratowali życie nieprzytomnego mężczyzny

Wicekomendant główny policji Kamil Bracha odchodzi na emeryturę.Zmiany w kierownictwie policji. Odchodzi wicekomendant główny Kamil Bracha

Policjanci spali na nocnej zmianie, zostali wyrzuceni z pracy

Dwóch policjantów, z siedmio-  i ośmioletnim stażem, zamiast patrolować okolicę na nocnej zmianie, wielokrotnie spało na służbie w zaparkowanym radiowozie. Jak potwierdził rzecznik prasowy policji w Poznaniu, funkcjonariusze zostali zwolnieni z pracy.

Miało to miejsce we wrześniu w ramach nadzoru nad pełnioną służbą

- przekazał mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu.

Sprawa przesypiania nocnych zmian wyszła na jaw i zajęło się nią biuro kontroli wewnętrznej. Okazało się, że policjanci kilkadziesiąt razy nie pełnili służby należycie. Kontrola wykazała, że łącznie 30 razy znajdowali się poza służbowym rejonem podczas nocnych patroli.

Częstochowa. Zaginęła 20-letnia Magdalena Trzcińska. Policja prosi o pomocCzęstochowa. Zaginęła 20-letnia Magdalena Trzcińska. Policja prosi o pomoc

Nocne patrole policjantów z Koźminka

Jak wynika z ustaleń kontroli, policjanci, którzy zostali wydaleni ze służby, opracowali specjalną metodę nocnych patroli. Kiedy nie przebywali w rejonie służbowym, funkcjonariusze parkowali radiowóz w ustronnym miejscu, na przykład pod domem matki jednego z nich, a następnie szli spać. Natomiast w raportach policjanci pisali, że przeprowadzali patrole miejsc zagrożonych.

Ze względu na wątpliwości co do ich uczciwości, sprawa została również skierowana do prokuratury. Jedyną opcją jest rozstanie się z tymi dżentelmenami. Nie ma żadnej możliwości, żeby oni nadal pełnili służbę w policji 

- przekazał rzecznik prasowy.

Więcej o: