W szpitalu MSWiA spodziewają się nadmiaru dawek szczepionki. "Nasz personel już się wyszczepił"

- Wczoraj mój szpital dostał 2000 dawek. Musimy je wykorzystać do soboty. Zaczynamy szczepić medyków spoza naszego szpitala, bo nasz szpital już się wyszczepił - powiedziała w RMF FM dr Agnieszka Szarowska ze szpitala MSWiA w Warszawie. - Domyślamy się, że w sobotę możemy mieć nadmiar szczepionki - dodaje.

- Żadna szczepionka nie powinna być zmarnowana. Jeżeli pod koniec dnia zostaje nam szczepionka, powinniśmy ją wykorzystać. To nie może być tak, że taka cenna rzecz, jaką jest szczepionka, w momencie epidemii ląduje w koszu i idzie do utylizacji - tłumaczyła w RMF FM dr Agnieszka Szarowska, specjalistka ds. chorób zakaźnych i pełnomocniczka dyrektora szpitala MSWiA. - Od przygotowania mamy 6 godzin na podanie. Jeśli w ciągu 6 godzin ich nie wykorzystamy, musimy je wyrzucić. Czas jest ograniczony. Uważam, że powinniśmy każdą szczepionkę wykorzystać - powiedziała.

Lekarka ze szpitala MSWiA: W sobotę możemy mieć nadmiar szczepionki

Jak mówiła dr Szarowska, po dostarczeniu rozmrożonej szczepionki szpital ma pięć dni na jej wykorzystanie. - Wczoraj mój szpital dostał 2000 dawek. Musimy je wykorzystać do soboty. Organizujemy szczepienia, zaczynamy szczepić medyków spoza naszego szpitala, bo nasz szpital już się wyszczepił - powiedziała, dodając, że w szpitalu MSWiA zaszczepiono już 3000 osób.

Zobacz wideo Czy możemy określić czas zakończenia pandemii?

- Domyślamy się, że w sobotę możemy mieć nadmiar szczepionki i wtedy będziemy starali się znaleźć osoby, które będą chciały się zaszczepić, np. z naszych pacjentów - mamy ich bardzo mało, bo jesteśmy szpitalem jednoimiennym - oraz wśród naszych rodzin. Będziemy dzwonić i prosić, żeby ktoś natychmiast przyjechał, bo mamy szczepionkę. To sytuacja nadzwyczajna. Nie możemy doprowadzić do tego, że szczepionka ląduje w koszu - powiedziała.