Bielejewo. Nie żyje 21-latek, który stracił przytomność na sylwestrze. "Wydarzenie skrajnie nietypowe"

Policja poinformowała o śmierci 21-latka, który zmarł podczas imprezy sylwestrowej w Bielajewie pod Szamotułami (województwo wielkopolskie). Mężczyzna stracił przytomność, a jego reanimacja nie powiodła się. Był organizatorem spotkania, w którym - wbrew obostrzeniom - wzięło udział 17 osób.

Do zdarzenia doszło podczas imprezy noworocznej zorganizowanej we wsi Bielejewo koło Szamotuł. W środku nocy policjanci dostali zgłoszenie od 21-letniego mężczyzny - podaje TVN 24. Przyczyny jego śmierci będą wyjaśniane. Wiadomo, że po godzinie 3 stracił przytomność, a próby reanimacji podjęli koledzy. Na miejsce wezwano też karetkę, ale 21-latka nie udało się uratować.  

Zobacz wideo Policjanci reanimowali mężczyznę, który zasłabł w trakcie jazdy. 74-latek przeżył

Bielajewo. 21-latek zmarł podczas imprezy sylwestrowej zorganizowanej mimo zakazu. Było na niej 17 osób

Policja poinformowała, że mężczyzna był organizatorem imprezy, a liczba jej uczestników została znacznie przekroczona. Jak się okazało, to on w tej miejscowości zorganizował, pomimo zakazu, dużą imprezę towarzyską, w której brało udział 17 osób - powiedział cytowany przez TVN 24 mł. insp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Jak dodał, na miejscu wciąż trwają działania śledczych. 

Będziemy wspólnie z prokuraturą, ale także w współpracy z biegłymi starać się ustalić przyczynę zgonu, bo rzeczywiście wydarzenie jest skrajnie nietypowe i wymaga naszego bardzo poważnego podejścia

- zaznaczył Borowiak.

Więcej o: