Radio ZET: Są nieoficjalne dyspozycje dla policji ws. sylwestra. "Nie będzie zatrzymywania aut"

Policja nie będzie zatrzymywać samochodów do kontroli (chyba że rutynowo), a funkcjonariusze mają się skupić na karaniu mandatami za gromadzenie się większych grupach - wynika z nieoficjalnych ustaleń reportera Radia ZET. Powołał się na dyspozycje, które policjanci mieli dostać od przełożonych przed sylwestrową nocą.

"Ma nie być karania pojedynczych osób na ulicach albo takich, które np. o północy wyjdą przed dom" - poinformował na Twitterze reporter Radia ZET Maciej Bąk. Jak wskazał, dotarł do nieoficjalnych dyspozycji, które mieli dostać policjanci przed sylwestrową nocą. Przypomnijmy: zgodnie z wprowadzonymi przez rząd obostrzeniami od godziny 19 do 6 rano będzie obowiązywał zakaz przemieszczania się z nielicznymi wyjątkami (wprowadzono go na drodze rozporządzenia).

Zobacz wideo Mandat za spacer w sylwestra? Niejasne wypowiedzi przedstawicieli rządu

Radio ZET: Są nieoficjalne dyspozycje policji. "Ma nie być karania pojedynczych osób"

Komenda Główna Policji informowała wcześniej, że o mandatach policjanci będą decydować indywidualnie - to do nich będzie należała ocena, czy dana osoba, która znalazła się poza domem po godzinie 19, spełnia jeden z wyjątków, które uprawniają do nieprzestrzegania ograniczeń (chodzi o wykonywanie obowiązków służbowych i realizowanie ważnych potrzeb życiowych). Pojawiały się pytania m.in. o to, czy policja będzie legitymować pasażerów komunikacji miejskiej lub zatrzymywać pojazdy na ulicach - jak dotąd bez jednoznacznej deklaracji ze strony służb.

Jak poinformował Maciej Bąk, nieoficjalne dyspozycje policji wskazują m.in., że po godzinie 19 "nie będzie zatrzymywania aut, najwyżej rutynowo", a mandaty będą przyznawane "przede wszystkim za gromadzenie się w więcej osób".

Rząd parokrotnie zmieniał narrację dotyczącą wprowadzanych ograniczeń przemieszczania się w sylwestra - najpierw mówiono o zakazie, później - o apelu oraz prośbie. Konstytucjonaliści zwracali uwagę, że bez wprowadzania stanu wyjątkowego wytyczne nie mają podstawy prawnej, a osoby, które po godzinie 19 opuszczą dom, nie powinny być karane mandatami. Premier Mateusz Morawiecki 27 grudnia przyznał, że wprowadzane obostrzenia nie są godziną policyjną. - Prosimy i apelujemy o pozostanie w domach. My godziny policyjnej nie wdrażamy. Aby ona mogła być zastosowana, to - za zgodą prezydenta - należałoby wdrożyć stan wyjątkowy - powiedział.

Zakaz przemieszczania się w sylwestra budzi wątpliwości prawne, jednak niezależnie od nich warto zachować rozsądek i pamiętać o zagrożeniu epidemicznym.

Więcej o: