Rydzyk nie czeka już na Sąd Ostateczny. Zapowiada pozwy za "kłamstwa" na swój temat. "Tak działa szatan"

O. Tadeusz Rydzyk w ostatnim wywiadzie dla "Naszego Dziennika" stwierdził, że nie wyklucza zerwania dotychczasowej polityki, zgodnie z którą nie odpowiadał na krytykę. Dyrektor Radia Maryja zasugerował, że złoży do sądu pozwy po atakach odnoszących się do jego wypowiedzi na temat pedofilii.

Z wywiadu dla "Naszego Dziennika" wynika, że Tadeusz Rydzyk traktuje część z ataków na siebie i Radio Maryja, jako ataki na Kościół. Duchowny mówi, że trzeba to porównać do "wojny" czy "dzieła szatana".

Zobacz wideo Wiceminister Soboń komentuje słowa ojca Rydzyka

Tadeusz Rydzyk sugeruje pozwy po ostatniej krytyce. "Stałem na stanowisku, że nie ma sensu iść do sądu, bo będziemy mieli Sąd Ostateczny"

- Coraz silniejsze są hejt, nienawiść, coraz więcej prowokacji, bluźnierstw. To jest wojna. Tak działały wszelkie rewolucje - czy to w Rosji, Meksyku, czy to w Hiszpanii, ale i wcześniej, jak rewolucja francuska. Nie od razu były mordy, nie od razu gilotynowano, nie od razu była Wandea [nawiązanie do pacyfikacji powstania rojalistycznego w okresie rewolucji francuskiej - red.]. Tak działa szatan. Najpierw jest mały grzech, jak człowiek pójdzie za nim, to później popełnia większy. Zły się nie zatrzymuje, chce posiąść człowieka, rodziny, społeczności, narody w całości, żeby ich zniszczyć. Taka jest natura rewolucji - dodał. Zdaniem redemptorysty "przeciwnicy wiary" dzielą naród, przez co Polsce grozić ma "druga Jugosławia".

Tadeusz Rydzyk wspomniał też o "atakach na Radio Maryja", które według duchownego były kłamstwem i oszczerstwem. Tłumaczył też, że do tej pory nie zgłaszał takich sytuacji organom państwowym. - Stałem na stanowisku, że nie ma sensu iść do sądu, bo jest problem ze sprawiedliwością, a poza tym będziemy mieli Sąd Ostateczny - dodał.

- Ale pojawiły się głosy, że należy przeciwdziałać, ponieważ brak reakcji ośmiela tamtą stronę. Dlatego trzeba reagować, wykorzystywać wszystkie możliwości, żeby bronić Kościoła i naszych świętości. Są sądy, prokuratura, policja, urzędy dbające o porządek społeczny, trzeba się do nich uciekać. A poza tym organizować się, czynić dobro, angażować się społecznie i polityczne po to, żeby lepiej służyć człowiekowi - dodał.

Tadeusz RydzykProkuratura sprawdzi wypowiedź Tadeusza Rydzyka z 29. urodzin Radia Maryja

Tadeusz Rydzyk odniósł się do pedofilii w Kościele. "A kto nie ma pokus? Niech się pokaże"

Ostatnia krytyka skierowana wobec Tadeusza Rydzyka dotyczy jego wypowiedzi, która padła podczas mszy świętej zorganizowanej w ramach uroczystości 29. urodzin Radia Maryja. Redemptorysta mówił wtedy o filmach dokumentalnych, które dotyczą pedofilii w Kościele. - Katolicy niemądrzy i słabi powtarzają. Będą odpowiedzialni za to kamienowanie słowami. A teraz zwłaszcza te filmy, te filmidła. Jeszcze niektórzy to nazywają "dokument" (...). Zwróćmy uwagę na to, co mówią, i nie dajmy się. I w Kościele się nie dajmy. To, że ksiądz zgrzeszył? No zgrzeszył. A kto nie ma pokus? Niech się pokaże - mówił hierarcha. Biskupa Edwarda Janiaka, który jest oskarżany o tuszowanie pedofilii, nazwał natomiast "współczesnym męczennikiem".

Słowa Tadeusza Rydzyka wywołały sprzeciw polityków, ale też samych duchownych, w tym Prymasa Polski. Po krytyce dyrektor Radia Maryja wydał oświadczenie, w którym wyjaśniał swoje słowa. Podkreślił w nim, że jego intencją nie było ranienie kogokolwiek, zwłaszcza osób, które jako małoletnie zostały skrzywdzone przez duchownych.

'Tylko powiedz to każdemu' - inicjatywa duchownych, którzy stają po stronie osób skrzywdzonych przez Kościół."Tylko powiedz to każdemu" - duchowni po stronie skrzywdzonych przez Kościół

"W mojej wypowiedzi odnosiłem się do atmosfery medialnej, która ferując przedwczesne wyroki, utrudnia właściwym organom rzeczowe zbadanie problemu, dogłębne wyjaśnienie jego przyczyn, aby ofiary mogły otrzymać niezbędne zadośćuczynienie, a Kościół - również zraniony takimi czynami - środki zaradcze na przyszłość" - dodał. Przyznał też, że jego "spontanicznie wypowiedziane słowa" zostały źle zrozumiane. "Przepraszam, iż tak się stało. Nie było to moim zamiarem" - dodał Tadeusz Rydzyk.

Więcej o: