Tłumy na stokach w ostatnim dniu przed zamknięciem. A na zakopiance korki

Narciarze do ostatnich chwil korzystało z pogody i otwartych stoków - od poniedziałku na co najmniej trzy tygodnie zostaną one zamknięte. Wielu turystów wracało dziś z Tatr, choć zgodnie z rządowymi obostrzeniami hotele dostępne były tylko na podróże służbowe.
Zobacz wideo Rząd ogłasza narodową kwarantannę od 28 grudnia. Zamknięte hotele, stoki i galerie handlowe

Narciarze na stokach, kolejki do wyciągów, a wieczorem - korki na drogach. Tak wyglądały w niedzielę niektóre górskie miejscowości.

Premier Andrej Babis i weteranka II wojny światowej Emilie Repiková otrzymują pierwsze szczepienia na COVID w CzechachW Czechach premier, w Polsce pielęgniarka. Pierwsze szczepienia na COVID w UE

W ostatnim dniu przed wejściem w życie nowych obostrzeń - w tym zamknięcia stoków narciarskich - wielu postanowiło skorzystać z otwartych tras i sprzyjającej pogody

Turyści w hotelach i camperach 

Powroty z wyjazdów na narty było też widać na drogach. "Tygodnik Podhalański" informował o korkach na trasie z Zakopanego w kierunku Krakowa. 

Poza zamknięciem stoków, od poniedziałku będą obowiązywać bardziej surowe regulacje dot. hoteli. Już dotychczas były one dostępne tylko na wyjazdy służbowe, jednak wiele osób i hoteli naginało przepisy. By z tym skończyć, od 28 grudnia z noclegu w ramach podróży służbowych będą mogły skorzystać tylko określone grupy, m.in. medycy, piloci, kierowcy czy funkcjonariusze służb. 

Zdjęcie ilustracyjneJak działają szczepionki? WHO w prostych słowach wyjaśnia mechanizm

Jednak wygląda na to, że część turystów i tak zostaje w Tatrach. "Tygodnik Podhalański" pisał, że w niedzielny wieczór wciąż było sporo spacerowiczów na Krupówkach. Jak podawała z kolei krakowska "Gazeta Wyborcza", część z przyjezdnych omijała zakaz zatrzymywania się w hotelach, zapewniając sobie nocleg w... camperach. 

Więcej o: