Zabójstwo Pawła Adamowicza. Już trzeci zespół biegłych zbada Stefana W.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku powoła trzeci z kolei zespół biegłych, który zbada stan zdrowia psychicznego Stefana W. podejrzanego o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Dwa poprzednie zespoły nie wydały w tej sprawie jednomyślnej opinii.
Zobacz wideo Dulkiewicz o dziedzictwie Adamowicza: To jest też moje marzenie, żebyśmy umieli być wspólnotą

Stefan W. został już przebadany przez dwa zespoły biegłych. Pierwsza opinia na temat jego zdrowia psychicznego powstała jeszcze w 2019 roku. Z nieoficjalnych doniesień medialnych wynikało, że biegli z Krakowa uznali Stefana W. za niepoczytalnego. Innego zdania byli biegli z Warszawy i Stargardu Szczecińskiego. Czterech psychiatrów i dwóch psychologów stwierdziło, że poczytalność Stefana W. była w znacznym stopniu ograniczona, jednak nie można mówić o całkowitej niezdolności mężczyzny do rozpoznania znaczenia jego działań. Zgodnie z drugą opinią biegłych Stefan W. może uczestniczyć w procesie i odbyć ewentualną karę więzienia. Dziennikarze radia RMF FM ustalili, że w związku z odmiennymi opiniami dwóch zespołów biegłych, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zamierza powołać kolejny, trzeci już zespół, który przyjrzy się zdrowiu psychicznemu Stefana W. 

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zginął w wyniku zamachu 14 stycznia 2019 r.Kościerzyna. Chciał "pić ze szczęścia" po śmierci Adamowicza. Zapadł wyrok

Śmierć Pawła Adamowicza

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został śmiertelnie ranny 13 stycznia 2019 roku podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Samorządowiec został zaatakowany przez 27-letniego Stefana W., który wtargnął na scenę i zaatakował polityka nożem. Nagrania z tego wydarzenia pokazują, jak młody mężczyzna podnosi ręce w górę.

-  Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz - powiedział Stefan W.

Po ataku nożownika Paweł Adamowicz został przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł kilkugodzinną operację ratującą życie. Zmarł dzień później. Sekcja zwłok wykazała, iż bezpośrednią przyczyną zgonu był wstrząs krwotoczny, najprawdopodobniej współistniejący z niewydolnością wielonarządową, będącą następstwem krwotoku wewnętrznego z uszkodzonych narządów wewnętrznych. 

!17 . posiedzenie Sejmu X kadencjiDworczyk: Wg mojej wiedzy dziś publikacja rozporządzenia ws. dodatkowych obostrzeń

Więcej o: