Edukacja zdalna. Organizacje społeczne alarmują: Uczniowie "znikają", nierówności się pogłębiają

"Edukacja jakby wypadła z pola widzenia, a przecież długofalowe skutki społeczne, a nawet ekonomiczne zamknięcia szkół będą odczuwalne przez lata" - piszą przedstawiciele organizacji społecznych, którzy wskazują na problemy, jakie wiążą się z edukacją zdalną.

Ponad 20 organizacji społecznych podpisało się pod wspólnym stanowiskiem dotyczącym edukacji zdalnej i problemów, które jej towarzyszą. Działacze wskazali kilka obszarów, które budzą ich niepokój. "Pytamy [...] o strategie, plany i konkretne działania, które powinny podjąć władze oświatowe – przede wszystkim na szczeblu centralnym, ale także wojewódzkim i lokalnym" - czytamy w komunikacie, którego sygnatariusze wyrażają zaniepokojenie sytuacją polskich szkół i przedszkoli oraz długofalowymi skutkami pandemii koronawirusa.

Znikający uczniowie i uczennice. Prawie połowa nauczycieli dostrzega problem

Aktywiści piszą, że edukacji zdalnej towarzyszy zjawisko "znikania uczniów i uczennic z systemu". Powołując się na badania Centrum Cyfrowego, wskazują, że problem jest masowy, bo aż 48 proc. badanych nauczycieli ze szkół podstawowych, liceów i techników wskazało, że w edukacji zdalnej nie uczestniczy co najmniej jedno z ich uczniów i uczennic. Jeszcze gorzej jest w szkołach branżowych - aż 58 proc. nauczycieli zatrudnionych w takich placówkach zauważyło brak któregoś z uczniów. Działacze zastanawiają się m.in. czy wiemy, jaka jest skala zjawiska znikania uczniów z systemu i kto ma się zajmować poszukiwaniem uczniów, którzy przestali uczęszczać na lekcje.

Szkoła / Zdjęcie ilustracyjneCzarnek wskazał "najbardziej prawdopodobny scenariusz" powrotu dzieci do szkół

Eksperci: Edukacja zdalna pogłębia nierówności

Sygnatariusze stanowiska w sprawie edukacji zdalnej w  sprawie pandemii wskazują, że nauka przez internet wpływa na kondycję psychiczną dzieci, młodzieży oraz nauczycieli, a od czasów pandemii przybyło uczniów, którzy zgłaszają problemy dotyczące obniżenia nastroju, stanów lękowych czy nawet myśli samobójczych. Z badań wynika także, że rośnie liczba młodych ludzi uzależnionych od nowych technologii. Działacze wskazują też, że nauka zdalna prowadzi do pogłębiania się nierówności. 

"Ze względu na różnice w kapitale kulturowym i edukacyjnym część uczniów nie otrzymuje w domu koniecznego wsparcia w nauce. Znaczenie ma wykształcenie rodziców, ale również ich obecność w domu. Chodzi również o kapitał ekonomiczny – nie wszyscy rodzice mogą opłacić korepetycje czy zapewnić swoim dzieciom sprzęt potrzebny do edukacji zdalnej. W raporcie Centrum Cyfrowego 36 proc. nauczycieli wskazuje, że braki sprzętowe to główny problem edukacji zdalnej. W badaniu dyrektorów przeprowadzonym przez Instytut Spraw Publicznych aż 81 proc. szkół wskazało na problem dostępu uczniów do urządzeń umożliwiających zdalną edukację" - czytamy w komunikacie.

Zobacz wideo Szkoła w czasie pandemii. Czy należy ograniczyć podstawy programowe?

Działacze wskazują także na takie problemy jak przeładowana podstawa programowa czy problemy z brakiem zaufania do dyrektorów, szkół i nauczycieli. Pełną treść oświadczenia można przeczytać TUTAJ. Stanowisko podpisały takie organizacje jak Edukacyjna Fundacja im. Romana Czerneckiego, Fundacja Centrum Cyfrowe, Fundacja im. Stefana Batorego, Instytut Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Obywatele dla Edukacji. 

Więcej o: