Pracownicy szpitali nie zgłaszają się do szczepień na COVID. W niektórych chętna tylko 1/4 personelu

W niektórych szpitalach do szczepień na COVID zgłosiła się połowa personelu, w innych - zaledwie jedna czwarta. Pracownicy szpitali są pierwszą grupą, która ma otrzymać szczepionki, ale nie wszyscy są chętni. Sondaże pokazują, że szczepionka - która ma pozwolić wygrać z epidemią - budzi obawy dużej części społeczeństwa.
Zobacz wideo Morawiecki zapowiada ponad 20 mln szczepionek i wskazuje, do kogo one trafią. Mówi też o błędach rządu

Szczenienia na COVID-19 w Unii Europejskiej rozpoczną się już po świętach Bożego Narodzenia - 27, 28 i 29 grudnia. Nie znamy jeszcze dokładnej daty pierwszych szczepień w Polsce. Wiemy za to, kto jako pierwszy szczepionkę otrzyma. 

W etapie "zero" zaszczepieni w 500 szpitalach węzłowych zostaną pracownicy medyczni - lekarze, pielęgniarki czy ratownicy medyczni, a także pracownicy personelu niemedycznego, którzy będą chcieli przyjąć szczepionkę. Pracownicy mają jeszcze dwa dni na zgłaszanie chęci zaszczepienia się. Ale - jak podaje RMF FM - chętnych jest mało. 

Na przykład w szpitalu wojewódzkim w Radomiu z 1400 osób uprawnionych do szczepienia w tym etapie zgłosiło się 500 pracowników, plus 100 pracowników spoza szpitala. W szpitalu w Sierpcu zgłosiło się 70 na 260 osób, w jednym ze szpitali w Warszawie - około 1/4 personelu - wymienia RMF FM. Radio zwraca uwagę, że powodem może nie być jednak tylko brak chęci szczepień, ale też kwestie logistyczne. Medycy pracują czasem w kilku placówkach, a do szczepienia zgłaszają się tylko w jednej. Poza tym w konkretnym szpitalu mogą bywać co kilka dni, więc mogli nie mieć jeszcze okazji się zgłosić. 

Tylko 17 proc. chce zaszczepić się jak najszybciej

Jednak sondaże pokazują, że ogół społeczeństwa jest mocno sceptyczny wobec szczepień na COVID. 

Tylko 17 proc. Polaków zamierza się zaszczepić przeciw COVID-19 tak szybko, jak to będzie możliwe, a 23 proc. dopiero po jakimś czasie. Z kolei 38 proc. badanych nie zamierza szczepić się w ogóle - wynika z badania Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i ARC Rynek i Opinia.

W raporcie zwrócono uwagę, że dużo bardziej sceptyczne wobec szczepień przeciwko COVID-19 są kobiety. Tylko 11 proc. z nich (24 proc. mężczyzn) chce się zaszczepić tak szybko, jak to będzie możliwe, a 45 proc. kobiet nie zamierza się szczepić w ogóle (w przypadku mężczyzn jest to 32 proc.). Największymi zwolennikami szybkich szczepień wśród grup wiekowych są osoby z grupy 45-65 lat (22 proc.). Z kolei najbardziej niechętni szczepieniom są respondenci w wieku 18-24 lata (45 proc.) z nich nie zamierza się szczepić.