"Wiadomości" TVP o zakażeniu Marty Lempart koronawirusem. "Wirusowa bomba mogła dotrzeć za granicę"

"Wiadomości" TVP wykorzystały zakażenie koronawirusem Marty Lempart do zdyskredytowania liderki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. W wyemitowanym w środę materiale reporter stacji przekonywał, że Lempart "w jawny i bezczelny sposób lekceważyła obowiązujące obostrzenia, gardząc w ten sposób zdrowiem i życiem tysięcy Polaków".

W środę w głównym wydaniu "Wiadomości" TVP jeden z materiałów poświęcono zakażeniu Marty Lempart koronawirusem. Tego samego dnia liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet potwierdziła, że ma COVID-19 - podkreśliła, że czuje się "całkiem dobrze", a jej choroba w żaden sposób nie wpłynie na Strajk Kobiet i jego plany na najbliższe dni. 

"Wiadomości" o zakażeniu Lempart. "Wirusowa bomba z opóźnionym zapłonem" 

Prowadząca "Wiadomości" Danuta Holecka zapowiedziała materiał słowami:

Lempart niedawno uzyskała pozytywny wynik testu, wcześniej, mimo apelu o zachowanie zasad bezpieczeństwa, organizowała niebezpieczne protesty.

- Z reguły pewna siebie i wulgarna Marta Lempart dziś nabrała wody w usta - mówił z kolei reporter TVP na początku materiału. - Kiedy wiele polskich rodzin przeżywało choroby swoich bliskich, którzy często w szpitalach walczyli o życie, Marta Lempart w jawny i bezczelny sposób lekceważyła obowiązujące obostrzenia, gardząc w ten sposób zdrowiem i życiem tysięcy Polaków - wskazywał.

Zobacz wideo Rząd przedstawia kolejne szczegóły narodowej strategii szczepień. Morawiecki: Mamy zakontraktowane już 60 mln dawek

Autor materiału zauważył, że Lempart otrzymała wynik testu na koronawirusa 14 grudnia, a 10 grudnia spotkała się w Brukseli z Donaldem Tuskiem i Sarą Schlitz, belgijską minister ds. równości. - Wirusowa bomba z opóźnionym zapłonem mogła więc dotrzeć także za granicę - wskazywał. 

Dalej reporter mówił o protestujących jako o "siewcach śmierci", twierdząc, że takiego sformułowania używają "komentatorzy". Na końcu protesty powiązano z politykami opozycji, którzy "namawiają do wychodzenia na ulicę".

Marta Lempart zakażona koronawirusem

Marta Lempart w rozmowie z Onetem przekazała, że najprawdopodobniej zakaziła się we Wrocławiu po powrocie z Brukseli. - Mam w domu osobę chorą na COVID-19 - powiedziała. Odniosła się też do faktu, że informację o zakażeniu podała jako pierwsza TVP Info, powołując się na nieoficjalne źródła. "I teraz pytanie za 100 punktów - jak bezpieczne są w Polsce dane o stanie zdrowia wszystkich osób poddających się państwowemu testowi na koronawirusa, skoro funkcjonariusze PiS udający dziennikarzy dowolnie je sobie biorą z państwowej bazy? I bez kozery publikują?" - napisała na Twitterze.