Zbrodnia w Miłoszycach. Sąd nie wydał wyroku ws. odszkodowania dla Tomasza Komendy

Sąd Okręgowy w Opolu nie wydał w środę wyroku w sprawie odszkodowania dla Tomasza Komendy za lata niewinnie spędzone w więzieniu. Kolejny termin wyznaczono na 8 lutego.

Sąd uznał, że konieczna jest uzupełniająca opinia biegłego psychologa - w rozmowie z Polskim Radiem poinformowała Aneta Rempalska z biura prasowego opolskiego Sądu Okręgowego. Jeśli nie wpłyną kolejne wnioski dowodowe w wyznaczonym terminie, może zostać ogłoszony wyrok.

Tomasz Komenda był skazany na 25 lat pozbawienia wolności za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgosi z Miłoszyc. Po 18 latach więzienia został uniewinniony. Teraz domaga się od skarbu państwa miliona złotych za każdy rok spędzony w więzieniu i odszkodowania za lata, w których nie pracował - w sumie prawie 19 milionów złotych. Proces w tej sprawie zaczął się w lipcu 2019 roku. Tomasz Komenda został uniewinniony przez Sąd Najwyższy w maju 2018 roku. Uniewinnienie było wynikiem śledztwa dwóch prokuratorów, którzy po latach ponownie przeanalizowali dowody. Wynikło z nich, że Komenda nie miał ze zbrodnią nic wspólnego.

W sprawie zbrodni w Miłoszycach we wrześniu 2020 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu nieprawomocnie skazał na kary 25 lat więzienia dwóch mężczyzn. - To nie była łatwa decyzja, czuliśmy na sobie jej ciężar. W tej sprawie niesłusznie skazano Tomasza Komendę, teraz też najłatwiej byłoby wydać wyrok uniewinniający. Jako funkcjonariusze publiczni nie możemy jednak uciekać od trudnych decyzji, a wszyscy - poza jedną ławniczką - wydaliśmy ten wyrok z przekonaniem, że wina nie budzi wątpliwości - powiedział wówczas sędzia Marek Poteralski, cytowany przez "Gazetę Wyborczą".

Jeden z oskarżonych Ireneusz M. na sali rozpraw podczas mów końcowych.Zapadł wyrok ws. zbrodni miłoszyckiej. 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo

Zbrodnia w Miłoszycach

Sprawa dotyczy wydarzeń z nocy sylwestrowej z 1996 roku. 15-letnia Małgosia miała spędzić pierwszą imprezę noworoczną poza domem. Na zabawę pojechała z przyjaciółką do oddalonych o kilka kilometrów Miłoszyc. Na miejscu bawiła się w gronie swoich znajomych. Dziewczyna zaczęła się źle czuć po tym, jak wypiła piwo. Później poczuła się jeszcze gorzej i po pierwszej w nocy wyszła na dwór w towarzystwie poznanego na dyskotece chłopaka. Wtedy podszedł do nich nieco starszy mężczyzna, który powiedział, że nazywa się Irek i jest bratem 15-latki, którą odprowadzi do domu.

Gdy nastolatka nie wróciła do domu nad ranem, rodzice zaczęli poszukiwania. Pojechali do Miłoszyc, gdzie sprawdzili klub i okolice. W końcu zawiadomili policję, nie przerywając poszukiwań. Po godzinie 13 odnaleziono zwłoki 15-latki. Za przyczynę zgonu uznano zgwałcenie, wykrwawienie i zamarznięcie. Przy dziewczynie znaleziono czapkę z kilkoma włosami. Na jej ciele znaleziono też ślad zębów.

W 2000 roku śledczy zainteresowali się Tomaszem Komendą. Chociaż 12 osób potwierdziło, że sylwestra spędził we Wrocławiu, mężczyzna został oskarżony o gwałt i morderstwo. W 2004 roku został skazany na 25 lat więzienia, chociaż nigdy nie przyznał się do winy.

Zobacz wideo Policja zatrzymała 27-latka, który pobił i utopił w stawie swojego znajomego
Więcej o: