Likwidacja zmiany czasu w 2021 roku wydaje się być celem niemożliwym do osiągnięcia

Wiceministra rozwoju Olga Semeniuk odpowiedziała na interpelację poselską w sprawie prac nad zmianą czasu. Polityczka przyznała, że na razie nie wiadomo, jakie będą dalsze losy tego projektu. Z powodu epidemii koronawirusa prace w Polsce i Unii Europejskiej w tym zakresie zostały "praktycznie wstrzymane".

Jak podaje "Rzeczpospolita", opóźnia się realizacja pomysłu likwidacji zmiany czasu. W październiku posłowie klubu Prawa i Sprawiedliwości: Jan Kanthak, Grzegorz Lorek, Daniel Milewski i Rafał Bochenek zapytali się o postępy w tej sprawie. Odpowiedzi udzieliło Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii.

Zobacz wideo Zmiana czasu może być śmiertelna w skutkach

Zmiana czasu się opóźni. Prace "praktycznie wstrzymane" w Polsce i Unii Europejskiej

"Na chwilę obecną nie jest wiadome, jakie będą dalsze losy tego projektu" - odpisała na interpelację wiceministra Olga Semeniuk. Z odpowiedzi wynika również, że prace spowolniły także na poziomie unijnym. "W 2019 roku ta intensywność zmalała, a działania ograniczyły się do wymiany korespondencji informacyjnej pomiędzy poszczególnymi krajami. Od marca 2020 (początek pandemii) jakakolwiek korespondencja w tym zakresie ustała" - dodaje Olga Semeniuk.

W Polsce natomiast przeprowadzono jedynie badania, z których wynikało, że około 80 proc. Polaków chce zostać przy czasie letnim przez cały rok. Sondaż ten został przeprowadzony w 2018 i 2019 roku. Od tego momentu w sprawie likwidacji zmiany czasu niewiele się dzieje. "Niestety w bieżącym roku (po wystąpieniu pandemii Covid-19) zarówno w Polsce, jak i w pozostałych krajach UE wszystkie działania zostały praktycznie wstrzymane. Zapowiadany termin na odstąpienie od zmiany czasu w 2021 roku raczej nie wydaje się być celem możliwym do osiągnięcia" - dodaje wiceministra.

Znamy roboczą wersję projektu kompromisu w sprawie budżetu UESzczyt UE. Będzie porozumienie ws. praworządności? Początek rozmów w Brukseli

W Polsce rozmowy na temat likwidacji zmiany czasu pojawiły się w 2017 roku, kiedy PSL przygotowało projekt nowelizacji ustawy o czasie urzędowym RP. Miał on ustanowić czas letni na cały rok. Prace jednak zostały przerwane, ponieważ projekt był niezgodny z prawem Unii Europejskiej. Projekt "czasowstrzymywacza" został więc przeniesiony do Brukseli, gdzie poparli go eurodeputowani z Litwy, Szwecji czy Finlandii. W 2018 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję o końcu zmiany czasu. Po raz ostatni miała ona nastąpić w 2021 roku.

Warszawa , Sejm. Prezes PiS Jarosław Kaczyński i Joachim BrudzińskiJoachim Brudziński o budżecie UE: Kaczyński gra w szachy, a nie w "dupka"

Więcej o: