Grand Pressa za wywiad w tym roku nie będzie. "Przepraszam wszystkich nominowanych"

"Jako organizator konkursu podjąłem decyzję o rezygnacji w tym roku z wręczenia nagród w kategorii Wywiad" - poinformował w oświadczeniu Andrzej Skworz, redaktor naczelny "Press". "Za tę trudną sytuację przepraszam wszystkich nominowanych do tej nagrody w tym roku oraz pozostałych jurorów" - podkreślił.

"Podczas obrad jury Grand Press w dniu 3 grudnia br. większość jego członkiń i członków wyraziła zastrzeżenia wobec decyzji jurorów preselekcyjnych w stosunku do jednego materiału z kategorii Wywiad. Jednocześnie stwierdzono, że zgodnie z regulaminem jury nie ma możliwości usunięcia jakiejkolwiek pracy na tym etapie konkursu" - czytamy w oświadczeniu Andrzeja Skworza, opublikowanym w press.pl.

Grand Press 2020. Nie będzie nagrody w kategorii wywiad

Organizator konkursu Grand Press podkreślił, że "zdaniem większości jurorów jeden z nominowanych do finału materiałów nie spełnia wszystkich warunków konkursu, którymi są: wybitne walory warsztatowe, znaczenie materiału dla opinii publicznej, ciekawy, indywidualny charakter materiału, zachowanie standardów etycznych dziennikarstwa".

W oświadczeniu nie pada informacja, o który materiał chodzi. Nie trudno się jednak domyślić, że powodem decyzji Skworza była krytyka związana z nominacją dla Beaty Lubeckiej za wywiad z Margot. 

Wywiad Beaty Lubeckiej z MargotGrand Press 2020. Burza po nominacji dla Lubeckiej. Jest oświadczenie jury

"Co więcej, na tym etapie prac jury nie ma już możliwości obiektywnej i sprawiedliwej oceny wszystkich pozostałych zgłoszonych w tej kategorii materiałów. W tej sytuacji jako organizator konkursu podjąłem decyzję o rezygnacji w tym roku z wręczenia nagród w kategorii Wywiad" - tłumaczy Skworz. "Za tę trudną sytuację przepraszam wszystkich nominowanych do tej nagrody w tym roku oraz pozostałych jurorów. Zapewniam, że w przyszłorocznym konkursie wręczymy nagrody w tej kategorii osobno za rok 2020 i za 2021 oraz dołożymy wszelkich starań, również dotyczących zmian w regulaminie konkursu, aby uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości" - czytamy w oświadczeniu.

Zobacz wideo Czy czekają nas wojny o wodę?

Dalej pojawia się informacja, że 5 tys. zł, które miał dostać zwycięzca w tej kategorii, przeznaczone zostaną na szczytny cel społeczny. "Jako organizator konkursu Grand Press przyjmuję pełną odpowiedzialność za tę decyzję, świadom, że żadne rozwiązanie nie będzie w pełni satysfakcjonujące dla wszystkich zainteresowanych" - czytamy.

"Skandaliczna decyzja"

Decyzję ws. konkursu już skomentowali niektórzy dziennikarze. "To jest brak szacunku wobec nominowanych. I wobec zawodu" - napisał na Twitterze Krzysztof Berenda z RMF FM.

"To jest draństwo. Piszę to nie dlatego, że Beata Lubecka jest moją przyjaciółką, ale dlatego, że histeria paru osób na fejsbuniu powoduje takie skandaliczne decyzje. Tak samo jak wtedy gdy TVP i NCK wycofały książkę Zychowicza z konkurs na książkę historyczną" - skomentował Jacek Czarnecki z Radia Zet.

"To co zrobił pan Andrzej Skworz jest absolutnie skandaliczne. Grand Pressy właśnie dzisiaj przestały dla mnie istnieć w każdej kategorii. Taki sobie wygłoszę akt strzelisty" - stwierdziła Dominika Długosz z "Newsweeka".