Gdańsk. 300 tys. zł dla ofiary księdza pedofila przedstawionego w dokumencie "Tylko nie mów nikomu"

Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wyrok, zgodnie z którym ofiara byłego księdza Pawła K. otrzyma 300 tys. złotych zadośćuczynienia. Odszkodowanie dla ofiary księdza pedofila mają wypłacić archidiecezja wrocławska i diecezja bydgoska.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", ogłoszenie wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku odbyło się w trybie zdalnym, zaś uzasadnienie zostało odczytane bez udziału mediów. Sąd zadecydował o podtrzymaniu wyroku pierwszej instancji. Decyzja ta jest prawomocna.

Apelacja dotyczyła wyroku Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, który 7 lutego 2020 roku zasądził 300 tysięcy złotych zadośćuczynienia dla ofiary byłego księdza pedofila Pawła K. Od wyroku odwołali się przedstawiciele archidiecezji wrocławskiej i diecezji bydgoskiej. Dodatkowo wnioskodawcy muszą zapłacić ponad 12 tysięcy złotych kosztów postępowania apelacyjnego.

Ksiądz Paweł K.Sąd: Kościół ma zapłacić ofierze księdza pedofila 300 tys. złotych

Sprawa Pawła K. Był przenoszony z parafii do parafii. Według śledczych wykorzystywał seksualnie ministrantów przez 10 lat

Paweł K. już w 2005 roku usłyszał pierwsze zarzuty molestowania - dotyczyło to sytuacji, kiedy zaczepił na ulicy chłopców i proponował im poddanie się tzw. innym czynnościom seksualnym za pieniądze. Ostatecznie czynu tego mu nie udowodniono. Został jednak skazany na rok więzienia w zawieszeniu na pięć lat, za posiadanie ogromnych ilości dziecięcej pornografii, które znaleziono na plebanii.

Mieszkający w okolicach Wrocławia duchowny został potem przeniesiony do Bydgoszczy. W nowym miejscu został oddelegowany do prowadzenia lekcji religii w gimnazjum. Ponadto sprawował opiekę nad ministrantami. W 2015 roku Paweł K. usłyszał wyrok siedmiu lat więzienia. Według śledczych wykorzystywał seksualnie ministrantów przez około 10 lat posługi. Były ksiądz obecnie przebywa w więzieniu.

Biskup kaliski Edward JaniakKurie we Wrocławiu i Kaliszu wydały oświadczenia w reakcji na film Sekielskich

Sprawa odszkodowania została wniesiona przez Karola, który przed lata był gwałcony przez Pawła K. W Bydgoszczy duchowny "zaprzyjaźnił się" z 14-latkiem i jego rodzicami. Zabierał chłopca na wycieczki, na których go molestował. By uniknąć kary, wzbudzał w chłopcu poczucie winy i szantażował go, że o wszystkim powie rodzicom. Miał też mówić, że jeśli nie będzie z nim jeździć na wycieczki, to zacznie na nie zabierać jego brata. Sprawa ta została przedstawiona także w filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu".

Paweł K. ma opuścić więzienie 22 września 2021 roku. Tłumacząc się staniem zdrowia, wielokrotnie wnioskował o przedterminowe zwolnienie, a także pisał do prezydenta, prosząc o ułaskawienie. Wszystkie jego prośby zostały jednak odrzucone.

Zobacz wideo Sekielski: Ofiary mówią, że razem z tym filmem zostawiają część traumy za sobą
Więcej o: