Piła. Pijany 15-latek rozbił auto na drzewie. W nocy zabrał rodzicom kluczyki

Pijany 15-latek z gminy Kaczory zabrał rodzicom kluczyki do samochodu i wybrał się na przejażdżkę, którą zakończył uderzeniem w drzewo. Badania wykazały, że miał prawie 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Jego sprawa trafi do sądu rodzinnego.

Do zdarzenia doszło pod koniec listopada w gminie Kaczory, niedaleko Piły (województwo wielkopolskie). Około godziny 2:00 w nocy, policjanci z Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego zostali wezwani do nietypowego zdarzenia. Kierowcy zauważyli, że z lasu wyszedł zakrwawiony nastolatek, który poruszał się wzdłuż drogi.

Piła. Pijany 15-latek zabrał rodzicom kluczyki i wyjechał na drogę. Rozbił auto na przydrożnym drzewie

Po przybyciu na miejsce policjanci bardzo szybko ustalili, że rannym jest 15-letni chłopak zamieszkujący w gminie Kaczory. Nastolatek nie potrafił jednak wytłumaczyć w logiczny sposób okoliczności, w jakich się znalazł. Funkcjonariusze wyczuwali od niego woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że chłopak miał niemal 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Marcin Porzucek podczas prezentacji kandydatów PiS do Parlamentu Europejskiego. Poznań, 22 marca 2019Poseł PiS jako wolontariusz. Został salowym w szpitalu w Pile

Kiedy odprowadzono chłopaka do rodziców, okazało się, że sprzed ich domu zniknął samochód. Odkrycie rodziców spowodowało, że nastolatek przyznał się do swoich przewinień. 15-letni chłopak zabrał w nocy kluczyki od auta i wyjechał na drogę w kierunku Piły. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i uderzył w przydrożne drzewo.

Wszystkie materiały zebrane przez funkcjonariuszy w trakcie dochodzenia zostaną przekazane sądowi rodzinnemu, który zadecyduje o przyszłości nastolatka oraz ewentualnych konsekwencjach. Policjanci zbadają jednak w jaki sposób 15-latek wszedł w posiadanie alkoholu.

Zobacz wideo Pościg jak z filmu w Czechach. Policjanci użyli kolczatki, by zatrzymać kierowcę