Tłumy i brak dystansu na stokach narciarskich. Minister zdrowia zapowiada kontrole

Minister zdrowia Adam Niedzielski przekazał najnowsze informacje dotyczące walki rządu z epidemią koronawirusa. Polityk zdradził, że po informacjach o kolejkach do wyciągów narciarskich, wrócą kontrole na stokach.

Kontrole stoków narciarskich w Polsce będą prowadzone ponownie od najbliższego weekendu 5-6 grudnia. - Jeśli potwierdzą one, że mamy naruszenie reżimu sanitarnego oraz będziemy mieli przyrost zachorowań, którego nie będzie można przypisać innym elementom, będę rekomendował zamknięcie stoków - ostrzegał minister zdrowia Adam Niedzielski.

Epidemia koronawirusa w Polsce. Pulsoksymetr (na pierwszym planie) służby do mierzenia saturacji, czyli stężenia tlenu we krwiPulsoksymetr dla każdego zakażonego. Minister odpowiada jak go odebrać

Minister zdrowia zapowiada kontrole stoków od weekendu 5-6 grudnia. Ostrzega też przed ich zamknięciem

W ostatni weekend na portalach społecznościowych pojawiły się zdjęcia i nagrania m.in. z kolejki narciarzy do wyciągu w Krynicy-Zdroju. Osoby, które czekały w dużym tłumie, nie przestrzegały dystansu 1,5-metra od innych osób. Na stoku co jakiś czas pojawiały się komunikaty, przypominające o obowiązujących obostrzeniach, jednak część narciarzy nie stosowała się do tych upomnień.

Kolejka do wyciągu w Krynicy Zdroju.Krynica-Zdrój. Tłumy przed stokiem narciarskim, a miasto się chwali

Zgodnie z rozporządzeniem rządu i wytycznymi GIS oraz MRPiT ws. stoków narciarskich i turystycznych, z wyciągów, kolei linowych i przenośników taśmowych bez ograniczeń epidemicznych mogą korzystać tylko osoby mieszkające w jednym gospodarstwie domowym, mające wspólny nocleg lub wspólnie podróżujące do stacji turystyczno-narciarskiej. Ten dokładnie zapis miał zapobiegać tworzeniu się kolejek do wyciągów.

Dodatkowo zarekomendowano wytyczenie stref, które pozwolą na zachowanie odpowiednich odstępów między klientami w kolejkach. Jako propozycje wymieniono odgradzanie szarfami czy wyznaczanie punktów lub "tuneli". Przedsiębiorcy zadeklarowali, że na jednego gościa będzie przypadało co najmniej 100 m kw. powierzchni.

Stoki narciarskie działają, jednak zamknięte cały czas pozostają pensjonaty i hotele, które mogą oferować nocleg jedynie osobom podróżującym służbowo. Poza wydawaniem dań na wynos normalnie nie działają także bary i restauracje. Władze miejscowości górskich zwróciły uwagę, że takie przepisy sprawiają, że ze stoków mogą korzystać głównie osoby, które mieszkają w okolicy. Tacy jednodniowi turyści stanowią natomiast zaledwie 10 proc. ruchu w sezonie zimowym. Burmistrzowie apelowali więc o wydłużenie terminu ferii zimowych - zgody na to nie chce jednak wyrazić Ministerstwo Zdrowia.

Zobacz wideo Czy Polacy wystarczająco przestrzegają obostrzeń?