Protesty w rocznicę uzyskania praw wyborczych przez kobiety. W Warszawie policja użyła gazu

W sobotę w wielu miastach Polski z okazji 102. rocznicy uzyskania przez kobiety praw wyborczych odbyły się protesty w obronie praw kobiet. W Warszawie policja użyła gazu - także wobec posłanki Barbary Nowackiej, która okazywała legitymację poselską.
Zobacz wideo

Polacy demonstrowali m.in. w Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Szczecinie, Katowicach czy Wrocławiu. Demonstracje trwają regularnie od 26 października - od wydania przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia, które praktycznie uniemożliwia legalną aborcję w Polsce.

Wydarzenia z sobotnich protestów relacjonowaliśmy na żywo. Tutaj możesz zobaczyć naszą relację >>>

Protesty z okazji uzyskania praw wyborczych przez kobiety. W Warszawie policja użyła gazu

Sobotnie protesty miały charakter pokojowy. Mimo to w Warszawie policja użyła gazu łzawiącego. Wśród poszkodowanych - pomimo pokazywania legitymacji poselskiej - jest posłanka Barbara Nowacka.

Warszawa. Policja użyła gazu łzawiącego na trasie Łazienkowskiej. Wśród poszkodowanych Barbara NowackaWarszawa. Policja użyła gazu łzawiącego. Wśród poszkodowanych B. Nowacka

Protesty zaczęły się po południu. Ten w stolicy rozpoczął się o godzinie 15 na rondzie Dmowskiego, które demonstrujący przemianowali na rondo Praw Kobiet. 

Strajk KobietProtest w Warszawie. Rondo Dmowskiego przemianowane na rondo Praw Kobiet

Funkcjonariusze wielokrotnie próbowali zatrzymać manifestację w Warszawie. Pierwsza próba nie powiodła się i policjanci zostali otoczeni przez demonstrujących.

Ostatecznie funkcjonariusze zatrzymali pochód, zamykając ludzi w kotle w okolicy ul. Waryńskiego. Tutaj, a także w okolicach ul. Marszałkowskiej i Metra Politechnika policja zaczęła spisywać i wlepiać mandaty protestującym. "Pamiętajcie: macie prawo odmówić przyjęcia mandatu. Potem wyrok nakazowy->odwołanie w 7 dni->sprawa w sądzie. 90%+ spraw wygranych przez obywateli" - przypomniała posłanka Zielonych, Urszula Zielińska.

Więcej o: