Kim jest "miękiszon"? Tłumaczy profesor Jerzy Bralczyk. "Jest w tym słowie pewien ładunek humoru"

- Słowo to oznacza pewną cechę, która jest niemiła. Nikt nie chce być miękiszonem, bo to jest prawdopodobnie człowiek miękki - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Profesor Jerzy Bralczyk. Językoznawca wyjaśnia, że odwrotnością użytego przez Zbigniewa Ziobrę "miękiszona" jest "twardziszon".

Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej na temat zawetowania przez Polskę budżetu Unii Europejskiej powiązanego z praworządnością zabłysnął słowem "miękiszon". Teraz żaden polityk Prawa i Sprawiedliwości nie chce być okrzyknięty tym mianem.

To są negocjacje. W negocjacjach nie można być miękiszonem, trzeba być twardym. Trzeba potrafić dbać o interesy Polski. Polska nie jest gorsza od innych, nie musimy się prosić o zgodę Berlina na użycie weta, jeśli nasze interesy są zagrożone

- mówił w środę minister sprawiedliwości.

Zobacz wideo Zbigniew Ziobro: W negocjacjach nie można być miękiszonem, trzeba być twardym

Premier rządu PiS Mateusz Morawiecki (L) i prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro (P) podczas oświadczenia ws. umowy koalicyjnej. Warszawa, Nowogrodzka 84/86, 26 września 2020"Miękiszon" był przytykiem wobec Morawieckiego? Ziobro dementuje

Zbigniew Ziobro zarzuca miękkość

Profesor Bralczyk podkreśla, że przeciwieństwem "miękiszona" jest "twardziszon". Jednak "twardziszon" odnosi się do twardości, a ta jest cechą pożądaną. "Miękiszon" z kolei zwraca uwagę na cechę niechcianą, jaką jest miękkość i słabość. 

Słowo to oznacza pewną cechę, która jest niemiła. Nikt nie chce być miękiszonem, bo to jest prawdopodobnie człowiek miękki. Jednocześnie jest w tym słowie pewien ładunek humoru. Trochę przypomina sympatycznego gapiszona

- mówi Bralczyk.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i jego formalny zwierzchnik, premier rządu PiS Mateusz Morawiecki, podczas podpisania umowy koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy. Warszawa, kwatera główna partii rządzącej, ul. Nowogrodzka 84/86, 26 września 2020Ziobro: W negocjacjach nie można być miękiszonem, trzeba być twardym

Końcówka z francuskiego

Jak tłumaczy prof. Bralczyk w rozmowie z Gazeta.pl, końcówka "-iszon" pochodzi z języka francuskiego. W polszczyźnie istnieje wiele słów, które są zakończone takim przyrostkiem. Miękiszon jest pewnego rodzaju oskarżeniem lub prowokacją kierowaną w stronę adresata. Z kolei posiadający tę samą końcówkę małpiszon - mówi językoznawca - jest rodzajem małpy, o której myślimy lekceważąco i żartobliwie.