Marta Lempart z zakazem wstępu do Sejmu i Senatu. Jest pismo komendanta Straży Marszałkowskiej

Komendant Straży Marszałkowskiej nadkom. Michał Sadoń zawiesił działaczce Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marcie Lempart prawo wstępu na tereny i do budynków zarządzanych przez Kancelarię Sejmu. Jak tłumaczy, celem jest "zachowanie spokoju i porządku oraz zapewnienie bezpieczeństwa Sejmu i Senatu".

Pismo komendanta Straży Marszałkowskiej udostępnił na Twitterze senator KO Bogdan Klich. Z dokumentu wynika, że działaczka OSK Marta Lempart będzie miała zakaz wstępu do Sejmu i Senatu do 23 listopada 2021 r.

"Uzasadniając powyższe wyjaśniam, iż w dniu 30 października 2020 r. o godz. 15.45 wraz z grupą osób uczestniczyła Pani w wyłamaniu metalowej bramy i wdarła się w okolicę garaży znajdujących się na terenie będącym w zarządzie Kancelarii Sejmu" - stwierdził komendant nadkom. Michał Sadoń.

"Pani działanie spowodowało zagrożenie bezpieczeństwa budynków Sejmu i Senatu oraz osób tam przebywających i stanowiło naruszenie porządku na terenie pozostającym w zarządzie Kancelarii Sejmu"  - dodał.

To właśnie tego dnia odbyła się w stolicy wielotysięczna manifestacja pod hasłem "Marsz na Warszawę".

Manifestacja w WarszawieOk. 100 tys. osób na marszu w stolicy, doszło do ataków na protestujących

Marta Lempart: Spotkamy się w sądzie

"Poziom ultrastrachu - przerażony Kaczyński, przerażony szef Straży Marszałkowskiej, przerażony kierownik ochrony Biura Przepustek, któremu trzęsły się ręce, kiedy podawał mi przygotowane wcześniej pismo" - skomentowała sprawę na Twitterze Marta Lempart.

Jak dodała, z pisma wynika, że "komendant Straży Marszałkowskiej może każdej osobie, która nie jest pozbawiona określonych praw wyrokiem sądu, zakazać wstępu na teren Sejmu i Senatu". "Otóż nie, nie może. To bezprawie i w tej sprawie spotkamy się w sądzie" - zapowiedziała działaczka.

Zobacz wideo Rezolucja PE ws. Strajku Kobiet. „Bardzo zależy mi na tym, żeby została przyjęta jak największą liczbą głosów”