Ogólnopolski Strajk Kobiet domaga się dymisji Ziobry. TVP znów niewpuszczona na konferencję

Działaczki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet nie wpuściły na wtorkową konferencję prasową pracowników i dziennikarzy TVP, "Gazety Polskiej" i Telewizji Republika. - Służby rządowe mogą pobrać wizję i fonię od swoich kolegów z policji, z ABW, tak jak to robią cały czas - komentowała Marta Lempart z OSK.

Konferencja Ogólnopolskiego Strajku Kobiet dotyczyła Rady Konsultacyjnej, której celem jest stworzenie rozwiązań problemów, które, jak mówiły aktywistki, "zostały wykrzyczane na ulicy" w trakcie toczących się w ostatnich tygodniach protestów. Rada zajmuje się m.in. kwestiami praw kobiet, edukacją, świeckim państwem, ochroną zdrowia, pracą i klimatem.

Uczestniczki zaznaczyły, że domagają się dymisji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który ich zdaniem jest "bezpośrednio odpowiedzialny za kontakty z Ordo Iuris".  - Szykujemy akcje w związku z jego działaniami jako ministra sprawiedliwości oddającego Polskę we władanie fundamentalistów - zapowiedziała Marta Lempart.

Pracownicy TVP niewpuszczeni na konferencję OSK

Konferencja rozpoczęła się z opóźnieniem. Do środka nie mogli wejść pracownicy i dziennikarze TVP, "Gazety Polskiej" i Telewizji Republika.

-  Mamy szturm, tak naprawdę próbę włamania dosyć skuteczną ze strony agencji rządowych mieniących się mediami. Państwo dziennikarze i dziennikarki nie mieli szans dostać się do nas do siedziby, bo na zewnątrz mamy ok. ośmiu osób z kamerami blokujących skutecznie wejście, próbujących dostać się do siedziby - mówiła na początku konferencji Lempart.

- Służby rządowe mogą pobrać wizję i fonię od swoich kolegów z policji, z ABW, tak jak to robią cały czas - dodała.

"Jesteście psami" - powiedziała do niewpuszczonych do środka osób Klementyna Suchanow z OSK.

Jak twierdził pracownik TVP Info Miłosz Kłeczek, na miejscu miało dojść do przepychanek. "Poturbowana została jedna z dziennikarek "Gazety Polskiej". Pseudoochroniarz próbował zmiażdżyć jej nogę" - mówił Kłeczek.

Ekipa TVP Info została wyrzucona z konferencji OSK także wcześniej, 12 listopada.

Protesty w Polsce trwają od 22 października i są wyrazem sprzeciwu wobec zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych. Masowe manifestacje odbywają w związku orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku, zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodny z konstytucją. Głównym inicjatorem akcji protestacyjnych jest Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Zobacz wideo Arłukowicz komentuje słowa Kaczyńskiego o „krwi na rękach” opozycji