Wyrok WSA. Przedszkola mogą dawać więcej punktów za zaszczepienie dziecka

Dzieci, które przeszły obowiązkowe szczepienia, będą miały większą szansę na przyjęcie do przedszkola - tak wynika z decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Według sądu jest to czynnik znajdujący się "w interesie społecznym".

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach orzekł, że z uwagi na fakt, iż przedszkole to nie tylko dzieci, ale także pracownicy, minimalizowanie narażenia tej grupy na zachorowanie znajduje się w interesie społecznym - informuje "Rzeczpospolita".

Agata GrzybowskaProtest pod MEN. Fotoreporterka mówi o błyśnięciu fleszem, policja o naruszeniu nietykalności

Decyzja sądu w sprawie szczepionych dzieci. Wojewoda wyrażał sprzeciw

Wydając taką decyzję sąd zauważył również, że szczepienia chronią zarówno osobę, która się im poddaje, jak również najbliższe otoczenie. W ten sposób organ przyznał rację władzom Piekar Śląskich, uchylając jednocześnie rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody śląskiego związane z uchwałą rekrutacyjną.

Przedstawiciele rady gminy podjęli decyzję o przyznawaniu dodatkowych punktów przy rekrutacji zaszczepionym dzieciom. Wojewoda śląski uznał jednak, że proces przyjmowania dzieci nie może zastępować narzędzi, które z ustawowego punktu widzenia zobowiązują do ich szczepienia. Efektem tego była rzekoma dyskryminacja w dostępie do edukacji dzieci, które nie zostały zaszczepione.

W swojej argumentacji wojewoda odwołał się nawet do poprzedniego orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Wynikało z niego, że zbieranie jakichkolwiek informacji na temat szczepień dzieci jest niezgodne z konstytucją i zasadami ochrony prywatności.

Sąd wskazuje na konstytucyjny obowiązek szczepień

Jak się jednak okazało, przedstawione przez wojewodę argumenty nie dały efektu. Sąd przypomniał, że konstytucja zapewnia obywatelom prawo do ochrony zdrowia, dlatego też państwo wprowadziło ustawowy obowiązek szczepień ochronnych. Osoby, które nie zdecydują się na ich wykonanie narażają się na różne konsekwencje.

Poseł Arkadiusz Mularczyk obok żona Iwona MularczykNowy Sącz. Iwona Mularczyk wicedyrektorką biblioteki

W dalszej części wyjaśnienia sąd wskazał, że rodzice, którzy aplikują o przyjęcie ich dziecka do przedszkola dobrowolnie decydują się na rezygnację z częściowej ochrony prywatności, na ile jest to niezbędne przy rekrutacji. W związku z tym rada gminy miała prawo do ustalenia takich zasad w kwestii przyjmowania dzieci do placówek.

Zobacz wideo Niemcy: Minister zdrowia chce kar za niezaszczepienie dzieci