Drzonków. W spalonym aucie znaleziono ludzkie kości i dwie łopaty. Zaskakujący finał sprawy

Strażacy wezwani do pożaru samochodu w miejscowości Drzonków pod Zieloną Górą dokonali zaskakującego odkrycia. Okazało się, że w bagażniku auta znajdują się ludzie kości oraz dwie łopaty. Wkrótce ustalono, że ludzkie szczątki w bagażniku nie były wynikiem zbrodni, tylko wykopalisk archeologicznych.

Do pożaru auta, znajdującego się na skraju lasu przy ul. Rebusowej, doszło w niedzielę (22 listopada) w miejscowości Drzonków (województwo lubuskie). Straż pożarna została zaalarmowana o zdarzeniu tuż po godzinie 10 rano. Na miejsce przyjechały trzy zastępy straży pożarnej oraz policja.

Drzonków. Ludzkie kości i łopaty w spalonym aucie. Policja: Pojazd należał do archeologa

Strażacy, w aparatach ochrony układu oddechowego, przy użyciu linii szybkiego natarcia przystąpili do gaszenia pożaru, który objął cały pojazd. Po ugaszeniu ognia rozpoczęto przeszukanie wraku samochodu osobowego. Jak informuje portal tvn24, w bagażniku pojazdu natknięto się na ludzkie kości (fragment czaszki i żuchwy) oraz dwie łopaty.

Dziennikarz Tomasz Kuc zmarł 22.11.2020Nie żyje dziennikarz Tomasz Kuc. Od trzech tygodni był pod respiratorem

Makabryczne znalezisko mogło wywołać obawy, że pożar pojazdu osobowego był próbą ukrycia śladów dokonanej zbrodni. Rzeczywistość okazała się jednak całkowicie inna. - To archeolog - powiedziała Małgorzata Barska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, odnosząc się do tożsamości właściciela pojazdu.

Prezydent Andrzej DudaAndrzej Duda powołał się na kardynała oskarżanego o tuszowanie pedofilii

- Oświadczył, że w samochodzie miał kości pochodzące z wykopalisk archeologicznych oraz swój sprzęt. Jego auto ktoś ukradł sprzed domu w Zielonej Górze - dodała. Policja pracuje obecnie nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności zdarzenia, w tym nad tożsamością osób odpowiedzialnych za kradzież pojazdu oraz jego podpalenie.

Zobacz wideo Policjanci z Olsztynka uratowali z pożaru 84-latka i jego zwierzęta