Ministerstwo Sportu wraca w nowej formule. Prezesem zostanie dotychczasowa minister

W ramach ostatniej rekonstrukcji rzdu swoj funkcj przestao peni Ministerstwo Sportu. Teraz jednak sytuacja si zmienia - resort wraca w postaci Narodowego Centrum Sportu, ktrego prezesem zostanie najprawdopodobniej dotychczasowa minister Danuta Dmowska-Andrzejuk.

Przez długi czas politycy Prawa i Sprawiedliwości nie wiedzieli, kto przejmie kompetencje zamkniętego przy okazji ostatniej rekonstrukcji rządu resortu. Jednym z planów było przeniesienie sportu we władanie wicepremiera Jacka Sasina, który stał na czele polskiej delegacji ds. organizacji Igrzysk Europejskich w 2023 roku, a także został pełnomocnikiem rządu w sprawie ich organizacji w Polsce. Zdecydowano jednak, że likwidowane ministerstwo trafi pod skrzydła ministra kultury Piotra Glińskiego.

Dziennikarz Tomasz Kuc zmarł 22.11.2020Nie żyje dziennikarz Tomasz Kuc. Od trzech tygodni był pod respiratorem

Zamieszanie w resorcie. Zmiany osobowe i kadrowe

We wrześniu Onet informował, że Glińskiego w tej roli zastąpi wiceminister sportu, Anna Krupka, która dołączyła do grona jego współpracowników. Swego czasu była ona zaliczana do "aniołków" Jarosawa Kaczyskiego. Teraz wiadomo, że to ona ma nadzorować sport po zakończeniu rekonstrukcji rządu.

Wciąż jednak nie było jasne, co się stanie z dotychczasową minister sportu Danutą Dmowską-Andrzejuk. Jak podaje Onet, politycy PiS mieli głosić, że "Morawiecki obiecał, że nie zostawi jej na lodzie". Była szpadzistka wyraziła zgodę na dołączenie do rządu, ale likwidacja resortu oznaczałaby koniec jej krótkiej kariery w tym sektorze.

Teraz jednak przymierzana jest do Narodowego Centrum Sportu; już w listopadzie została pełnomocnikiem premiera w sprawie jego utworzenia. Spore kontrowersje budzą przepisy dotyczące utworzenia tego organu. Ich treść pojawiła się w tej samej ekspresowo uchwalonej przez Sejm nowelizacji ustawy o działach administracji rządowej, w ramach której część wiceministrów otrzyma 100 proc. podwyżkę wynagrodzenia.

Kontrowersje w związku z NCS. "To samobójstwo"

Z treści nowelizacji wynika, że Narodowe Centrum Sportu będzie nadzorowane przez ministra kultury, ale z zachowaniem wszelkich obowiązków, jakie do tej pory wykonywało Ministerstwo Sportu. - Te zmiany robi administracja sama dla siebie. Tych, którzy w tym sporcie działają, pytała nie będzie, skoro i tak wie lepiej - mówił cytowany przez Onet Jan Szopiński.

Pose Lewicy zdradził również, że przejście ustawy przez Sejm trwało zaledwie dwa dni, a jej treść nie była konsultowana z kimkolwiek ze środowiska sportu. - Jest to po prostu samobójstwem - ocenił.

Andrzej ZybertowiczZybertowicz radzi: Nie trzeba chodzić na siłownię, można uprawiać stretching albo jogę

Zgodnie z uchwalonymi przez Sejm przepisami, na stanowisko prezesa Narodowego Centrum Sportu zostanie wybrana osoba "w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru". Pierwszego prezesa wybierze jednak premier na wniosek ministra kultury. Pensja kierownika tego urzędu wynosi ok. 10 tys. zł brutto.

Zobacz wideo Rząd przedłużył zamknięcie szkół. Dr Grzesiowski: To jedyna decyzja, którą można było podjąć