Ukarany za podważanie pandemii ksiądz skarży się na "prześladowanie i nękanie" przez biskupa

"Moja służba zorientowana była i jest na czynienie dobra i szerzenie chwały Bożej" - stwierdził w oświadczeniu ks. Daniel Galus ukarany przez Archidiecezję Częstochowską m.in. za zachęcanie wiernych do nienoszenia maseczek. Kuria zarzuca duchownemu, że siał "zamęt i zgorszenie wśród wiernych".

W siedzibie Kurii Metropolitalnej w Częstochowie doszło w tym tygodniu do spotkania abp Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, z księdzem Danielem Galusem. Archidiecezja Częstochowska ukarała duchownego za to, że zachęcał swoich wiernych do nienoszenia maseczek ochronnych oraz twierdził, że nie ma epidemii koronawirusa. Ksiądz ma udać się na półroczne odosobnienie oraz ma zakaz sprawowania funkcji kapłańskich.

Ksiądz Daniel GalusDuchowny namawia do zdejmowania maseczek, bo "można się zatruć"

Pierwotnie ks. Daniel Galus został ukarany naganą kanoniczną. Abp Wacław Depo zaznaczał, że wypowiedzi księdza nie mają nic wspólnego z głosem kościoła, który przypomina, że "zachowywanie zasad bezpieczeństwa sanitarnego jest wypełnieniem przykazania miłości poprzez wzajemną troskę o swoje bezpieczeństwo". Kiedy jednak duchowny nie zastosował się do wskazań nagany i dalej głosił wśród swoich wiernych tezy tzw. antycovidowców, kuria zdecydowała się na podjęcie bardziej zdecydowanych kroków.

W komunikacie Archidiecezji Częstochowskiej podkreślono, że duchowny cechował się "postawą nieposłuszeństwa, brakiem reakcji na udzieloną mu naganę i wywoływanym tym samym zamętem i zgorszeniem wśród wiernych".

Ksiądz Daniel GalusKuria w Czętochowie ukarała księdza, który wzywał, by nie nosić maseczek

Duchowny o "prześladowaniu i nękaniu" ze strony kurii

Ks. Daniel Galus jest przewodnikiem Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa działającej w Pustelni p.w. “Zesłania Ducha Świętego” w Czatachowej koło Żarek. Duchowny po spotkaniu w kurii wydał oświadczenie, w którym stwierdził m.in., że od wielu lat prosił Kurię Metropolitalną o uregulowanie statusu Wspólnoty oraz "akceptację i rekomendację dla podejmowanych działań".

Sposób, w jaki zostałem potraktowany na wskazanym spotkaniu, wpisuje się w schemat podejmowanych z premedytacją działań, mających na celu odebranie mi głosu jako wiernego Kościoła, a także zdyskredytowanie mnie i prowadzonej przeze mnie Wspólnoty. Nie ma podstaw moralnych ani prawnych, aby Wspólnota i jej wierni byli traktowani w taki sposób, zwłaszcza wobec kolejnych bezpodstawnych prób nękania mojej osoby przez przełożonych w Kurii

- napisał ks. Galus.

Jak dodał, "jest przeświadczony, iż zachowywał wszelkie nakazy wydane przez Kurię, jak również respektował prawo państwowe". Duchowny uznał również, że "wydarzenia, które od kilkudziesięciu dni spotykają jego oraz Wspólnotę na terenie Pustelni w Czatachowej noszą znamiona prześladowania i nękania" i "jego służba zorientowana była i jest na czynienie dobra i szerzenie chwały Bożej".

"Jako kapłan przyjmuję z ogromną pokorą działania podejmowane przez J.E. Arcybiskupa Wacława Depo, jakkolwiek uważam, iż ich cel oraz zasadność nie mogą przynieść pożądanych skutków" - dodał ksiądz.

Koronawirus w Polsce

Ministerstwo Zdrowia podało w niedzielę, że w Polsce stwierdzono do tej pory ponad 860 tys. zakażeń koronawirusem, zmarło 13 618 chorych.

"W Polsce do 7 sierpnia 2020 roku z powodu COVID-19 zmarły 1774 osoby. W tym samym czasie na grypę zmarło w Polsce 65 osób. Na świecie liczba ofiar COVID-19 przekroczyła 700 tysięcy. Również ze względu na pamięć o tych osobach, cierpieniu ich i ich bliskich, negowanie pandemii jest nieetyczne i niegodziwe" - podkreślał w swoim sierpniowym stanowisku interdyscyplinarny zespół doradczy ds. COVID-19 powołany w Polskiej Akademii Nauk.

Zobacz wideo Czy Polacy wystarczająco przestrzegają obostrzeń?