Chciał powiedzieć papieżowi o oskarżeniach wobec abp. Paetza. Miał usłyszeć od Dziwisza "Ani słowa"

Prof. Tomasz Polak, teolog i były ksiądz twierdzi, że kard. Stanisław Dziwisz miał przed laty utrudniać mu przekazanie informacji Janowi Pawłowi II o oskarżeniach wobec abp. Juliusza Paetza. - [Stanisław Dziwisz - red.] zaprosił mnie na kolację do papieża. Przed wejściem tam powiedział mi: "Ani słowa o sprawach problemów poznańskich!" - mówił prof. Polak w trakcie spotkania w Teatrze im. Juliusza Słowackiego.

Abp Juliusz Paetz w 2002 r. zrezygnował z pełnienia obowiązków metropolity poznańskiego po oskarżeniach o molestowanie seksualne kleryków, które pojawiły się w mediach. Jan Paweł II zalecił swoim podwładnym zbadanie sprawy. Watykan nałożył na abp. Paetza zakaz m.in. udzielania sakramentów święceń, bierzmowania i głoszenia kazań. Duchowny zmarł w listopadzie ubiegłego roku.

O sprawie abp. Juliusza Paetza mówił w ubiegłym tygodniu podczas spotkania organizowanego przez Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie prof. Tomasz Polak, teolog i były duchowny.

Kardynał Stanisław DziwiszWatykanista o Dziwiszu: Wie tyle, że naruszyłoby to watykańską rację stanu

- Kiedy rozmawiałem z kard. Ratzingerem [do 2005 r. prefekt Kongregacji Nauki Wiary - red.] na temat sytuacji w Poznaniu, on udzielił mi takiej rady, żebym napisał – razem z innymi zaangażowanymi w to księżmi i świeckimi – list w trzech wersjach, egzemplarzach i wysłał do niego, do kard. Sodano [ówczesny sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej - red.] i za pośrednictwem nuncjusza do papieża [Jana Pawła II - red.] - stwierdził prof. Tomasz Polak.

"To trzeba tak zrobić, ponieważ wtedy ci inni wiedzą, że inni też wiedzą, to znaczy, że np. kardynał Sodano wie, że ja wiem, a ja wiem, że kardynał Sodano wie"  - miał powiedzieć prof. Polakowi kardynał Ratzinger.

Tomasz Polak: Chodziło o to, by sprawa się rozmyła

– W ramach jednej z moich podróży do Rzymu w związku ze sprawą abp. Paetza rozmawiałem z obecnym kardynałem Dziwiszem [ówczesny sekretarz Jana Pawła II - red.] i on zaprosił mnie na kolację do papieża. Raz tam byłem rzeczywiście. Przed wejściem tam powiedział mi: „Ani słowa o sprawach problemów poznańskich!”

- dodał teolog.

- Rozumiem to dużo lepiej. Naprawdę chodziło o to, by uniknąć jakiś bezpośrednich reakcji, to miało się wszystko rozmyć. Nie rozmyło się, ponieważ osoba, która nie na jedną kolację wchodziła do papieża, przeniosła do niego informacje - zaznaczył. Informację o abp. Patezu miała przekazać ostatecznie papieżowi jego wieloletnia przyjaciółka - Wanda Półtawska.

Zobacz wideo "Ten cały przeklęty dwór watykański trzeba rozsadzić" (wypowiedź z 12.11)

Stanisław Dziwisz: Dobro pokrzywdzonych jest wartością nadrzędną

W listopadzie telewizja TVN24 wyemitowała reportaż "Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza", z którego wynikało, że kardynał Stanisław Dziwisz mógł brać udział w tuszowaniu czynów pedofilnych polskich i zagranicznych duchownych.

Dziwisz o  Dziwisz o "Don Stanislao": Te zarzuty są zniesławiające

W wydanym oświadczeniu kard. Stanisław Dziwisz stwierdził, że materiał zawiera "złośliwe sugestie i zniesławiające oskarżenia", a także "fragmenty spraw niepołączonych ze sobą i nie do połączenia, epizody, które obiektywnie mają zupełnie inną dynamikę".

"Zależy mi na transparentnym wyjaśnieniu tych spraw. Nie chodzi o wybielanie lub ukrywanie ewentualnych zaniedbań, ale o rzetelne przedstawienie faktów. Dobro pokrzywdzonych jest wartością nadrzędną. Dzieci i młodzież nie mogą już nigdy doznać w Kościele krzywd, które miały miejsce w przeszłości. Jestem gotowy do pełnej współpracy z niezależną komisją, która wyjaśni te kwestie" - zaznaczył kardynał.