Policjanci w cywilu jak "zamaskowani kibole"? Ciarka: Wyglądali jak codzienni ludzie

Rzecznik komendanta głównego policji stwierdził, że funkcjonariusze ubrani po cywilnemu "wyglądali jak codzienni ludzie". - Na chodnikach codziennie widzimy ludzi dokładnie tak samo ubranych - powiedział insp. Mariusz Ciarka. Jak dodał, policjanci mają prawo do użycia pałek teleskopowych.

Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka był gościem w "Debacie Dnia" Polsat News. W trakcie programu prowadzący stwierdził, że grupa nieumundurowanych policjantów na manifestacji w środę wyglądała "jak zamaskowani kibole".

Ciarka o policjantach po cywilu: Wyglądali tak jak codzienni ludzie

Podczas środowych demonstracji doszło do użycia siły przez policjęWśród antyterrorystów wrze po akcji podczas demonstracji

- Wydaje mi się, że to nieprawda. Oni wyglądali tak jak codzienni ludzie, przecież na ulicy, na chodnikach codziennie widzimy ludzi dokładnie tak samo ubranych. Czym się różni funkcjonariusz policji od zwykłego obywatela? - powiedział rzecznik. - Chodzi tak samo ubrany; spodnie dżinsowe, jeden był w zielonej kurtce inny w żółtej, inny w czarnej. Do ubioru bym się w ogóle nie czepiał, bo policjanci poza służbą wyglądają tak samo jak większość obywateli - podkreślił.

Jak dodał Ciarka, polska policja od wielu lat korzysta z pałek, również teleskopowych. - Policjanci w uzasadnionych przypadkach mają prawo do ich użycia. W tym przypadku poczekajmy spokojnie, nie ferujmy wyroków - powiedział. 

Zobacz wideo Włodzimierz Czarzasty wyjaśnia zajście pod sejmem: Dzisiaj rano się dowiedziałem, że pobiłem policjanta

Ciarka odniósł się też do sprawy Włodzimierza Czarzastego. Wicemarszałek Sejmu twierdzi, że został w środę popchnięty przez jednego z funkcjonariuszy. Z kolei policja przedstawia swoją wersję, według której to polityk pierwszy "kontuzjował" policjanta. - Nie wierzę, że Włodzimierz Czarzasty celowo uderzył czy popchnął policjanta. Jednak każdy z nas, kto myśli logicznie wie, że policjant sam sobie nie zerwał więzadła, nie uszkodził nogi i nie trafił do szpitala - stwierdził w Polsat News rzecznik KGP. Jak dodał, "nie chce być sędzią w tej sprawie, ponieważ zarządzona została kontrola". - Ona wykaże, jakie będą dalsze kroki. Jeżeli okaże się, że pan Czarzasty popchnął policjanta, wówczas zostanie skierowane zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wraz z wnioskiem o uchylenie immunitetu - stwierdził.

Konwencja krajowa SLD i LewicyPolicja prowadzi dwa postępowania ws. incydentu z Czarzastym

Czarzasty:  Nie było takiego kontaktu, że siłą nadprzyrodzoną położyłem policjanta

- O tym, że pobiłem policjanta, dowiedziałem się dziś rano. Nie wiem, o czym dowiem się jutro, bo może dziś też kogoś pobiję - skomentował Czarzasty w "Kropce nad i" TVN24. - Kilku policjantów nie chciało mnie wpuścić do Sejmu, pomimo tego, że się przedstawiłem, pomimo tego, że jedna z posłanek, pani (Anna Maria - red.) Żukowska przedstawiła legitymację, poświadczyła, kim jestem. O pobiciu nic nie wiem, bo nie byłem jego świadkiem - relacjonował. 

Szef SLD przekonywał, że wersja o popchnięciu przez niego policjanta jest kłamstwem. Zapytany o kontakt fizyczny z funkcjonariuszem, odpowiedział: - Nie było takiego kontaktu, że ja siłą nadprzyrodzoną położyłem jednym uderzeniem czy pchnięciem jakiegoś policjanta.

Więcej o: