Strajk Kobiet. Zawiadomienie do prokuratury ws. baneru na krzyżu na Giewoncie. "Obraza uczuć religijnych"

Prokuratura Rejonowa w Zakopanem zajmie się zawiadomieniem w sprawie możliwej obrazu uczuć religijnych spowodowanej wywieszeniem na krzyży na Giewoncie baneru Strajku Kobiet. Umieszczono na nim napis "przemoc domowa to nie tradycja". Zawiadomienie złożyli proboszcz jednej z zakopiańskich parafii oraz prezes oddziału Związku Podhalan.

Prokuratura Rejonowa w Zakopanem otrzymała zawiadomienie w sprawie wywieszenia na Giewoncie baneru z symbolem Strajku Kobiet i napisem: "Przemoc domowa to nie tradycja". Olbrzymi transparent z czerwoną błyskawicą zawisł na krótko na krzyżu w minioną niedzielę w ramach akcji protestacyjnej po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. "Giewont zdobyty! Wydupcać z przemocą!" - poinformował później Strajk Kobiet Podhale. 

Zobacz wideo Biejat: Szpitale wypisują kobiety kwalifikujące się do legalnego przerwania ciąży

Strajk Kobiet. Jest zawiadomienie ws. baneru na krzyżu na Giewoncie. "Obraza uczuć religijnych"

 Jak podaje RMF FM, zawiadomienie do prokuratury złożyli prezes zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan Marcin Zubek i proboszcz parafii Najświętszej Rodziny w Zakopanem ks. Bogusław Filipiak. Dotyczy ono śledztwa w kierunku artykułu 196 Kodeksu karnego, czyli obrazy uczuć religijnych, która jest zagrożona karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub więzieniem do lat dwóch. Szefowa zakopiańskiej prokuratury przekazała, że w sprawie prowadzone jest postępowanie. 

-  Następnie prokurator będzie decydował, czy doszło tu do przestępstwa, czy wykroczenia - powiedziała śledcza, cytowana przez RMF FM. Jak dodała, badany będzie sam fakt zawieszenia baneru na pięciometrowym krzyżu, który jest uznawany nie tylko za symbol religijny, ale i za zabytek.

W jej ocenie sama treść napisów zaprezentowanych na banerze nie była obraźliwa.

Przemoc domowa na Podhalu

W tym roku na krzyżu na Giewoncie zawisły także plakat Andrzeja Dudy oraz tęczowa flaga - nikogo nie ukarano, a sprawcy pozostali nieustaleni. Napis "Przemoc domowa to nie tradycja" na banerze zawieszonym przez Strajk Kobiet odnosił się nie tylko do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ale też do powszechności przemocy domowej na Podhalu. Zakopane to jedyne miasto w Polsce, które dziesięciokrotnie nie przyjęło przepisów prawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie pozwalającej na wdrożenie procedury Niebieskiej Karty) - sprzeciwiają się im radni PiS, których zdaniem przepisy "szkodą tradycyjnej rodzinie". - Radni umywają ręce. Dla nich kobieta tylko do rodzenia się nadaje, a mąż może wszystko, wielki pan. I wielu chłopów na Podhalu wciąż ma takie podejście do rodziny jak w tym przysłowiu: "Jak się baby nie bije, to wątroba jej gnije" - mówiła w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Maria Gruszkowa, prezeska Stowarzyszenia Obrony Praw Obywateli Powiatu Tatrzańskiego.

Więcej o: