Rodzice chcą zmian w systemie edukacji. Ponad połowa uważa, że uczniowie mają za dużo zadań domowych

Z badania ARC Rynek i Opinie wynika, że co drugi rodzic jest niezadowolony z systemu edukacji w Polsce. Według nich nauka w szkole za bardzo koncentruje się na sprawdzianach i pracach domowych, a nie na rozumieniu danego tematu.

Z badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinie, do których dotarła "Rzeczpospolita" wynika, że aż 51 proc. rodziców uważa, że polski system edukacji powinien zostać zmieniony mimo niedawnej reformy przeprowadzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Zmiany w szkołach popiera 55 proc. matek i 47 proc. ojców.

Zobacz wideo Epidemia przybrała na sile. „Wiążemy to ze szkołami”

51 proc. rodziców opowiada się za zmianą systemu edukacji w Polsce. "Szkoła nastawiona na egzekucję wiedzy"

53 proc. rodziców uważa, że programy nauczania są przeładowane. Taką opinie najczęściej wyrażają opiekunowie uczniów szkół średnich (59 proc.). 56 proc. badanych zwraca też uwagę na to, że dzieciom zadawanych jest za dużo zadań domowych - i to zarówno w szkołach podstawowych (54 proc.), jak i średnich (59 proc.). 47 proc. respondentów twierdzi, że uczniowie mają za dużo egzaminów, testów i klasówek, przez co nie ma czasu na praktyczne podejście do tematu i jego zrozumienie. Z tego powodu aż co trzeci uczeń w Polsce korzysta z pomocy korepetytorów.

- Mimo dostrzeganego przeładowania materiału i czasochłonności edukacji polska szkoła niekoniecznie uznawana jest za skuteczną w przekazywaniu wiedzy. Jej nastawienie na umiejętności zaliczania egzaminów, nie na rozumienie zjawisk, to największa bolączka systemowa polskiej edukacji - komentuje wyniki socjolog i prezes zarządu ARC Rynek i Opinia Łukasz Mazurkiewicz.

- Szkoła nie jest nastawiona na naukę i rozwijanie zdolności młodych ludzi, ale na egzekucję wiedzy. Zaliczenie sprawdzianów wydaje się być w szkole najważniejsze - mówi z kolei prezes fundacji Edu-Klaster Wojciech Gawlik. Zauważa on również, że nauka encyklopedycznej wiedzy jest fikcją, co obnażone zostało właśnie w nauce zdalnej.

Protest po wyroku TK ws. aborcjiKuratorzy piszą do dyrektorów. Nie chcą, żeby uczniowie protestowali

W grudniu ma być gotowa "odchudzona" podstawa programowa

Tymczasem uczniowie, rodzice i nauczyciele czekają na nową podstawę programową, która ma obowiązywać jeszcze w tym roku. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zapewnił, że zostanie ona "odchudzona" i ma być gotowa w grudniu tak, by zdążyć przed egzaminami maturalnymi i ósmoklasistów. - Wiele elementów z tych podstaw, które były wręcz szkodliwe dla uczniów, zostały wyeliminowane. Pracują już zespoły osób, które weryfikują treści, jakie są zawarte w podręcznikach. Zwłaszcza w podręcznikach do języka polskiego, do historii, do Wiedzy o Społeczeństwie, po to, aby wyeliminować stamtąd treści, które nie pasują do podstaw programowych. Są takie sytuacje jeszcze w tych podręcznikach - mówił w Telewizji Trwam Czarnek. 

Badanie ARC Rynek i Opinie przeprowadzono na grupie 690 osób w dniach od 14 do 28 października metodą ankiety online.

346 podpisów pod apelem o odwołanie Przemysława Czarnka. 'Niegodny stanowiska; rażące braki w wiedzy'Czarnek: Modlę się o szybki powrót uczniów do szkół