POLREGIO wydało oświadczenie ws. studentek wyproszonych z pociągu. Konduktorka ukarana

Spółka POLREGIO przeprosiła dwie studentki, które zostały wyproszone z pociągu, ponieważ miały ze sobą transparent. Zapewniła także, że wobec konduktorki, która udzieliła kobietom nieprawdziwych informacji, zostały wyciągnięte konsekwencje.
Zobacz wideo Morawiecki apeluje do protestujących i opozycji: Proszę o to, abyśmy usiedli do rozmów

Sprawę dwóch studentek wyproszonych z pociągu POLREGIO jako pierwsza opisała trójmiejska "Gazeta Wyborcza". Z doniesień dziennikarzy wynika, że młode kobiety podróżowały koleją w środę 28 października. Wracały z kampusu Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie odbył się protest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Studentki miały przy sobie transparent z napisem: "To kiedy zaczniecie palić czarownice?", który przykuł uwagę kierowniczki pociągu. Kobieta miała powiedzieć studentkom, że muszą wysiąść, bo "takie są przepisy". Świadkiem tej sytuacji był fotoreporter Karol Makurat. Mężczyzna nagrał filmik, w którym pyta konduktorkę, dlaczego dziewczyny z transparentem musiały wysiąść.

- Tak odgórnie. Dzisiaj była zadyma, zatrzymany pociąg na 15 minut. Odgórnie dostaliśmy nakaz, że żadnych transparentów. Nie chodziło o panie, tylko o transparenty - powiedziała kobieta.

Roman KowalczykKurator oświaty ostrzega ws. protestów. W liście zacytował Don Vasyla

POLREGIO przeprasza studentki. Nie było żadnych odgórnych regulacji związanych z protestami

Po nagłośnieniu sprawy przez media spółka POLREGIO zajęła stanowisko. Rzecznik prasowy Dominik Lebda przeprosił kobiety, które zostały wyproszone z pociągu i zapewnił, że  "decyzja o poproszeniu o opuszczenie składu przez pasażerki była tylko i wyłącznie wewnętrzną decyzją załogi pociągu".

"Spółka POLREGIO nie wprowadziła żadnych regulacji w funkcjonowaniu pociągów związanych ze Strajkiem Kobiet. Przepraszamy pasażerki za zaistniałą sytuację i dziękujemy za zgłoszenie opisanego incydentu. Przeprowadziliśmy postępowanie wyjaśniające, w trakcie którego kierownik składu przyznała się do tego, iż odmówiła przejazdu dwóm kobietom z transparentami związanymi ze Strajkiem Kobiet oraz że na pytanie podróżnego udzieliła nieprawdziwej informacji, jakoby obowiązywały odgórne wytyczne o zakazie wejścia do pociągu dla pasażerów z transparentami. Względem konduktorki wyciągnięto konsekwencje służbowe" - czytamy w komunikacie.

Rzecznik POLREGIO podkreślił także, że spółka ta to "spółka publiczna powołana do służenia wszystkim Polakom, którzy korzystają z naszych usług niezależnie od ich poglądów, szanując przepisy prawa".

Sondaż o aborcji. 24 proc. Polaków za całkowitą legalizacją aborcjiSondaż o aborcji. 24 proc. Polaków za całkowitą legalizacją aborcji

Więcej o: