Zarzuty dla pięciu kobiet, które miały organizować protest w Policach. Prawnik: To jakiś absurd

Jak podaje RMF FM, pięć kobiet z Polic koło Szczecina usłyszało zarzuty za organizację protestów przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Może im grozić grzywna lub ograniczenie wolności.

Jak informuje RMF FM, zarzut dotyczy organizowania zgromadzenia bez wymaganego zawiadomienia. Z informacji podawanych przez stację wynika, że policja w Policach przekazała materiały dot. sprawy prokuraturze wraz z zapytaniem, czy organizatorki mogą usłyszeć zarzuty karne dot. sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. 

Police. Organizatorki protestu usłyszały zarzuty

Według "Głosu Szczecińskiego" kobiety zwróciły się do adwokatów, którzy pro bono wspierają protestujących. - Postawiono im zarzuty, że wspólnie i w porozumieniu zorganizowały nielegalną manifestację - mówi gazecie Włodzimierz Łyczywek, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Szczecinie. - Okazuje się, że te kobiety się nie znają, więc to jest jakiś absurd. Z tego, co wiem, policja przekazała materiały do prokuratury - dodaje. 

Będą kary za strajk kobiet? Jest oświadczenie Prokuratury Krajowej (zdjęcie ilustracyjne)Będą kary za strajk kobiet? Jest oświadczenie Prokuratury Krajowej

W czwartek media nieoficjalnie informowały o instrukcjach, które przedstawił prokuratorom szef Prokuratury Krajowej Bogdan Święczkowski. W piśmie Święczkowskiego miały się znaleźć polecenia, by organizatorom nielegalnych - w ocenie prokuratury - protestów stawiać zarzuty. PK odniosła się do tego w piątkowym oświadczeniu. "W specjalnym piśmie do prokuratorów polecił, aby prokuratorzy prowadzący lub nadzorujący postępowania przygotowawcze dotyczące nielegalnych zgromadzeń w czasie pandemii oceniali je w kontekście niebezpieczeństwa sprowadzenia zagrożenia dla zdrowia i życia wielu osób" - czytamy w komunikacie.