Czernikowo. Proboszcz miał wyjść do protestujących z bronią w ręku. "Powystrzelałbym je wszystkie"

Proboszcz parafii w Czernikowie w Kujawsko-Pomorskiem miał wyjść do protestujących z bronią w ręku. Z doniesień lokalnych mediów wynika, że został zatrzymany. Duchowny znany jest z kontrowersyjnych zachowań i pomysłów, które wciela w życie.

Do incydentu doszło w środę 28 października. Protest kobiet w podtoruńskim Czernikowie rozpoczął się około godziny 17. Gdy manifestujący byli w pobliżu plebanii, w ich kierunku miał wyjść uzbrojony proboszcz. Z doniesień portalu ddtorun.pl wynika, że duchowny powiedział: "Powystrzelałbym je wszystkie". 

Proboszcz miał wyjść do protestujących z bronią w ręku. Policja zareagowała

- Ksiądz wyszedł do protestujących na chodnik przed plebanią. Nikt nie wznosił żadnych okrzyków antykościelnych, bo wszyscy w Czernikowie wiedzą, jaki jest nasz proboszcz. Dopiero kiedy kolumna protestujących przeszła, ksiądz wyszedł przed furtkę z bronią w ręku. Policjanci obstawiający protest natychmiast zareagowali. Brawo dla nich - relacje świadków cytuje portal pozatorun.pl

Jedna z uczestniczek manifestacji opublikowała na Facebooku relację z tego wydarzenia. Na nagraniach widać interweniujących policjantów. Słychać także głos kobiety mówiącej o przeładowywaniu broni.

"Gazeta Wyborcza" skontaktowała się z Komendą Miejską w Toruniu, aby potwierdzić doniesienia o zachowaniu księdza. Oficer prasowa Wioletta Dąbrowska potwierdziła, że na proteście doszło do incydentu. Portal ddtorun.pl informuje z kolei, że duchowny został zatrzymany. 

Czernikowo. Proboszcz zażądał, aby wierni składali ofiary w podpisanych kopertach

Proboszcz z Czernikowa jest znany z licznych skandali. Jego parafianie skarżyli się m.in., że musieli składać ofiary podczas mszy w podpisanych kopertach. Duchowny miał też prowadzić ankiety wśród wiernych, wypytując ich o to, ile mszy w roku zamawiają, ile dają na tacę, czy słuchają Radia Maryja i czytają prasę katolicką. Miał też odmówić pochówku jednego z parafian i wymuszać na wiernych, aby wozili go podczas kolędy. 

Zobacz wideo Posłanka Lewicy na mównicy sejmowej z kartką z numerem telefonu "Aborcja bez granic". Gosiewska: "Skieruję sprawę do komisji etyki"

Protesty kobiet. Jarosław Kaczyński wezwał do obrony kościołów 

Protest w Czernikowie miał związek z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Stwierdził on, że terminacja ciąży w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Gdy protesty kobiet zaczęły przybierać na sile, prezes PiS i wicepremier Jarosław Kaczyński wygłosił oświadczenie, w którym mówił m.in. o tym, że trzeba bronić polskich kościołów "za wszelką cenę". 

Joanna Scheuring-Wielgus Scheuring-Wielgus: Kaczyński nie rozumie, że to wojna o wartości