Kaja Godek złożyła wniosek o ochronę policji. "W związku z falą agresji nie przebywam w swoim mieszkaniu"

Kaja Godek poinformowała za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych o złożeniu zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa po ujawnieniu jej adresu i numeru telefonu. Kobieta złożyła też wniosek o przyznanie jej ochrony policji. "W związku z narastającą falą agresji informuję, że nie przebywam w mieszkaniu" - dodała później na Facebooku.

Kaja Godek poinformowała w środę o złożeniu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Dotyczy to ujawnienia jej adresu zamieszkania i numeru telefonu przez Warszawski Strajk Kobiet. Działaczka ruchu pro-life opublikowała zdjęcia z wulgarnymi napisami, które pojawiają się w okolicy jej osiedla. 

Kaja Godek podnoszona przez tłum po wyroku TKKaja Godek podrzucana przez tłum po wyroku TK. "Polska jest przykładem!"

Kaja Godek złożyła wniosek o ochronę policji "w trybie pomocy dla świadka i pokrzywdzonego"

"Godzinę temu złożyłam na policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oraz wniosek o ochronę osobistą w trybie pomocy dla świadka i pokrzywdzonego. Czekam na decyzję policji" - napisała Kaja Godek na swoim Facebooku. Z fragmentu dokumentu udostępnionego na jej stronie wynika, że zawiadomienie dotyczy działań w mediach społecznościowych, jak i bezpośrednich obelg, które kierowane są pod jej adresem. Działaczka umieściła też zdjęcia z napisami na murach w okolicy jej osiedla. Znalazły się tam takie hasła jak: "Godek zabija kobiety" czy "Kaja przenieś swój świat do wolnej Polski". 

Kilka godzin później Kaja Godek dodała kolejny wpis. "W związku z narastającą falą agresji informuję, że nie przebywam w mieszkaniu przy ul. Książąt Mazowieckich w Warszawie - ani ja, ani nikt z mojej rodziny. Nie będę tam także przebywała w najbliższym czasie. Furia aborcjonistów pokazuje, że nie mają żadnych argumentów, dlatego posługują się terrorem. Każde poczęte dziecko ma prawo do życia. KON-STY-TU-CJA!" - dodała. 

Warszawski Strajk Kobiet, który jest inicjatorem manifestacji w stolicy, opublikował na jednym z portali społecznościowych adresy i numery telefonów nie tylko Kai Godek, ale też posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego, prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicza czy sędzi Trybunału Konstytucyjnego Krystyny Pawłowicz.

Zobacz wideo Protesty po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji