Protesty ws. wyroku TK. Próba wejścia do Sejmu. We Wrocławiu zaatakowano strajkujących

W środę ponownie tysiące osób wyszły protestować przeciw wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Bardzo wysoką frekwencję zanotowano na protestach m.in. w Łodzi czy Wrocławiu. W Warszawie doszło do przepychanek z policją i zatrzymania jednej osoby, w stolicy Dolnego Śląska grupa mężczyzn zaatakowała uczestników strajku.

W środę protesty rozpoczęły się wcześniej niż w dniach poprzednich. W Warszawie wczesnym popołudniem tysiące osób zaczęły gromadzić się w różnych dzielnicach. Później protestujący ruszyli przed Sejm, tam policjanci z wydziału ruchu drogowego wyłączyli ruch na odcinku drogi, aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom pochodu. W trakcie protestu ktoś pomalował Pomnik Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie, ale, co potwierdziła stołeczna policja, monument został wyczyszczony przez innych protestujących. 

Zobacz wideo Jarosław Kaczyński w Sejmie: Rozwalacie Polskę! Jesteście przestępcami!

Policja zatrzymała jedną osobę za naruszenie nietykalności funkcjonariusza. W trakcie protestu grupa kilkunastu osób próbowała przedostać się na teren sejmu przez garaże. Została powstrzymana przez policję, wcześniej doszło do przepychanek. 

Kolejny dzień protestów. Atak we Wrocławiu

Strajk w Warszawie wsparli m.in. członkowie organizacji Agrounia, w innych miastach wyrazy poparcia płynęły od kibiców. Protestujących poparła także Wanda Traczyk-Stawska, uczestniczka powstania warszawskiego. - W powstaniu walczyliśmy wszyscy o swoja ludzką godność, bo wolność jest składnikiem godności. Nie ma godności bez wolności. A jeżeli my jesteśmy w tej chwili traktowane jak inkubatory, mamy prawo walczyć o swoja godność - mówiła dziennikarzowi RMF FM.

Andrzej Duda odniósł się do aborcji i protestów w PolsceDuda zabrał głos ws. wyroku TK. Nagle do rozmowy włączyła się jego żona

Protest we Wrocławiu został zaatakowany przez grupę kilkudziesięciu mężczyzn. Jak podaje "Gazeta Wrocławska", do napaści doszło w okolicach Placu Społecznego. - Byli ubrani w czarne dresy. Ludzie uciekali w popłochu - mówi gazecie uczestniczka marszu. Dziennik podaje, że prawdopodobnie w stronę strajkujących rozpylono gaz łzawiący. Na miejsce przyjechała policja.

Z kolei lokalny dziennikarz opublikował wideo z zajścia na ul. Krupniczej. Widzimy na niej grupę agresywnych mężczyzn, jeden z nich popchnął kobietę. Dwie osoby zostały zabrane przez pogotowie.