Polsat News: warszawska policja przez 24 godziny na dobę pilnuje kościołów i mieszkań posłów PiS

Z ustaleń Polsat News wynika, że warszawscy policjanci od środy mają zajmować się przez 24 godziny na dobę ochroną kościołów, mieszkań i biur posłów PiS. Takie polecenia od Komendanta Stołecznego Policji mieli dostać naczelnicy wydziałów.

Od kilku dni w całej Polsce odbywają się protesty, których uczestnicy wyrażają sprzeciw wobec niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy: 22 października TK orzekł, że przepisy umożliwiające aborcję z powodu poważnych wad płodu są niekonstytucyjne. W praktyce może doprowadzić to do niemal całkowitego zakazu aborcji.

Zobacz wideo Borys: Po drugiej fali może przyjść trzecia i czwarta. Musimy mierzyć pomoc biorąc pod uwagę możliwości finansów publicznych

Protesty na polskich ulicach zostały skrytykowane przez wielu polityków PiS. We wtorek głos w sprawie zabrał m.in. Jarosław Kaczyński, który zaapelował do zwolenników ugrupowania "o obronę polskich kościołów".

Musimy ich bronić za każdą cenę. Wzywam wszystkich członków Prawa i Sprawiedliwości i wszystkich, którzy nas wspierają, by wzięli udział w obronie kościoła. W obronie tego, co dziś jest atakowane i jest atakowane nieprzypadkowo

- stwierdził Jarosław Kaczyński w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

W podobnym tonie wypowiedział się szef MSWiA, Mariusz Kamiński:

Niektórym demonstracjom towarzyszą oburzające działania wymierzone w miejsca kultu religijnego, polegające na wtargnięciach do kościołów podczas odprawianych nabożeństw, profanacji symboli religijnych, niszczeniu elewacji świątyń czy obrażaniu duchownych i uczestników mszy świętych

- napisał w swoim oświadczeniu.

Polsat News: policjanci pilnują kościołów i mieszkań polityków

Z informacji Polsat News wynika, że w środę szef MSWiA wydał podległemu mu Komendantowi Stołecznemu Policji polecenie, aby warszawscy policjanci przez 24 godziny na dobę zajmowali się ochroną kościołów, mieszkań i biur posłów PiS. Ten z kolei przekazał je swoim podwładnym.

Według dziennikarzy stacji, polecenie oznacza, że policjanci operacyjni nie będą pracować przy "sprawach, czy zdarzeniach, jakie pojawią się w stolicy". Będą też musieli zaniechać niektórych zaplanowanych już realizacji.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak - póki co - nie chciał odnieść się do tych doniesień. - Nie komentuję nigdy działań Komendy Stołecznej Policji, które wynikają ewentualnie z wewnętrznych komunikatorów - stwierdził.