Gdynia. Zaatakował nożem 23-latka po proteście przeciwko wyrokowi TK. "Rozciął mi pół twarzy"

Po jednym z protestów w Gdyni przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego 23-latek został raniony nożem. Na miejsce zostali wezwani policjanci, którzy szybko zatrzymali 64-letniego nożownika.

Do zdarzenia doszło po poniedziałkowych protestach około godziny 22 na jednej z ulic w centrum Gdyni. Poszkodowany, 23-letni Tomasz Witiuk w rozmowie z polsatnews.pl opowiedział, że atak miał miejsce w chwili, gdy wraz z grupą znajomych "zakończyli protest i wracali do domu, nie skandując przy tym haseł i nie prezentując transparentów".

Strajk kobietW tym miejscu miał być tekst informacyjny, ale strajkujemy!

Gdynia. 23-latek zaatakowany nożem. Stanął w obronie koleżanki

Podczas drogi powrotnej grupę zaczepił starszy mężczyzna, który "zaczął wykrzykiwać w ich stronę antywolnościowe hasła, przeklinał i pytał, po co manifestują". - Jedna z osób zapytała: "O co ci chodzi człowieku?". To sprawiło, że stał się jeszcze bardziej agresywny i obraził moją koleżankę. Wtedy stanąłem w jej obronie. Podszedłem do niego i zapytałem, dlaczego ją obraża - powiedział poszkodowany.

Wyraźnie poirytowany mężczyzna wyjął nóż i zaatakował 23-latka. - Rozciął mi pół twarzy. W akcie samoobrony zdążyłem wyciągnąć z kieszeni butelkę i rozbiłem mu ją na głowie. Gdybym tego nie zrobił, prawdopodobnie już byśmy nie rozmawiali. Później wszystko działo się bardzo szybko. Mężczyzna zaczął uciekać, a ja zostałem z rozciętą tętnicą skroniową - relacjonował, dodając, że "był w szoku i nie wiedział o ranach, dopóki krew nie zalała mu twarzy". Pierwszej pomocy poszkodowanemu udzielili znajomi, którzy wezwali pomoc.

Gdynia. Zatrzymano 64-letniego nożownika. Grozi mu do 5 lat

Jak podała Komenda Miejska Policji w Gdyni, funkcjonariuszom udało się szybko zatrzymać sprawcę w jednej z kamienic i doprowadzić do komisariatu. 64-latek miał ponad promil alkoholu w organizmie.

Protesty na Placu Trzech KrzyżyInterwencja policji. Funkcjonariusz przewrócił starszą kobietę [WIDEO]

Poszkodowany 23-latek został zabrany do szpitala, gdzie zszyto ranę. Następnie złożył zeznania. - Chciałbym zaapelować do manifestujących, żeby podczas protestów i po ich zakończeniu nie przemieszczali się sami, ale wyłącznie w grupach. To dla naszego bezpieczeństwa, uważajcie na siebie - dodał poszkodowany.

Gdyńska policja poinformowała, że sprawca ataku odpowie za uszkodzenie ciała. Za tego typu przestępstwo grozi nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo Agnieszka Ścigaj gościnią Porannej rozmowy Gazeta.pl (28.10)