Wójt nie zgodził się na lekcję religii prawosławnej dla jednego ucznia. Parafia poszła do sądu

Wójt gminy Lipinki Czesław Rakoczy odmówił organizacji lekcji religii prawosławnej dla jednego ucznia szkoły podstawowej w Krygu w Małopolsce. Z tą decyzją nie chciał zgodzić się proboszcz ks. Roman Dubec, który wniósł skargę do sądu. Sąd uznał, że wójt swoją decyzją naruszył m.in. zapisy Konstytucji RP.

We wrześniu ubiegłego roku ks. Roman Dubec z parafii prawosławnej pw. Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy w Rozdzielu zwrócił się do wójta Lipinek Czesława Rakoczego o umożliwienie nauczania religii prawosławnej dla jednego ucznia szkoły podstawowej w Krygu. Wójt się na to nie zgodził.

Ksiądz złożył więc skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Zarzucił wójtowi naruszenie m.in. Konstytucji RP oraz rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej, które pozwalałoby w takiej sytuacji na organizację lekcji religii przez wójta w porozumieniu z Kościołem w pozaszkolnym punkcie katechetycznym.

Orzeczenie w tej sprawie zapadło po blisko roku - pod koniec września. Sąd uznał, że działanie wójta było "błędne i sprzeczne z przepisami", bo gmina ma obowiązek organizacji lekcji religii, nawet jeśli zgłosi się mniej niż siedmiu uczniów. Stwierdzono także, że decyzja wójta zapadła "z naruszeniem przepisów Konstytucji RP". Tym samym WSA stwierdził "bezskuteczność czynności" wójta.

"Szanujemy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Lekcja religii prawosławnej została zorganizowana od 1 września 2020 roku (jeszcze przed wydaniem wyroku WSA)" - czytamy w oświadczeniu przesłanym redakcji Gazeta.pl przez wójta.

Wójt gminy Lipinki: Związki jednej płci to grzech

W 2019 r. radni gminy podjęli uchwałę "Gmina Lipinki wolna od ideologii LGBT". - Nasza uchwała realnie nie pogorszyła życia żadnego geja czy lesbijki mieszkającej w gminie. Nie zamykamy przed nimi drzwi w urzędzie, nie zamykamy sklepów, nikogo nie krzywdzimy ani też nie selekcjonujemy - mówił Czesław Rakoczy w sierpniu w rozmowie z Wirtualną Polską.

- Za to stanowczo sprzeciwiamy się próbom narzucenia nam światopoglądu, że związki jednej płci są dobre. O tym właśnie mówi "ideologia LGBT". Jako społeczność katolicka i przywiązana do tradycji uważamy, że jest to grzech, a według Pisma Świętego grzesznych należy napominać - dodał.

Organizacje działające na rzecz praw osób LGBT od lat podkreślają, że "ideologia LGBT" nie istnieje.

Nie ma czegoś takiego jak 'ideologia LGBT' - są ludzie: geje, lesbijki, osoby biseksualne i transpłciowe. Obywatele i obywatelki, którzy oczekują od państwa poszanowania swoich praw na równi z innymi obywatelami. Nazywanie takich potrzeb ideologią stanowi nagonkę na blisko dwa miliony obywateli

- pisały w czerwcu w liście do prezydenta Andrzeja Dudy organizacje pozarządowe, m.in. Kampania Przeciw Homofobii, stowarzyszenie Miłość nie wyklucza, fundacja Wiara i Tęcza, stowarzyszenie Parada Równości, stowarzyszenie Lambda Warszawa oraz Lubuskie Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet BABA.

Zobacz wideo Szkoła w czasie pandemii. Czy należy ograniczyć podstawy programowe?